`

Tuż przy granicy z Polską od 30 lat trwa pożar. Problem wciąż nie został rozwiązany

3 min. czytania
27.07.2026 13:24
Obserwuj nas na Google

Położona tuż przy polskiej granicy hałda Heřmanice w Ostrawie od lat budzi kontrowersje. W jej wnętrzu od około 30 lat trwa pożar, a wokół planów zabezpieczenia terenu trwa spór między państwową spółką DIAMO, właścicielem gruntów i aktywistami społecznymi.

Hałda Hermanice
fot. Google Maps/Screen, Wikipedia/Petr Štefek – Vlastní dílo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie niebezpieczeństwa związane są z hałdą Heřmanice.
  • Dlaczego nie powstał sarkofag na hałdzie Heřmanice.
  • Co mówi DIAMO o bezpieczeństwie hałdy Heřmanice.
  • Dlaczego Jiří Michalisko krytykuje działania DIAMO.

Hałda Heřmanice. Ekologiczna bomba przy polskiej granicy

W zlokalizowanym tuż za polską granicą czeskim mieście Ostrawa znajduje się tykająca bomba ekologiczna. Chodzi o hałdę Heřmanice, w której wnętrzu od 30 lat trwa pożar, mogący emitować groźne dla zdrowia i środowiska naturalnego zanieczyszczenia, jest też zasypana odpadami. Co gorsza, znajduje się w pobliżu Odry. 

Sęk w tym, że Czesi nie wiedzą, jak poradzić sobie z tym problemem. Władze rozważały budowę specjalnego sarkofagu, podobnego do tego w Czarnobylu. Zabrakło na to jednak pieniędzy. Premier Czech Andrej Babiš zapowiedział, że powstanie tam specjalny mur zabezpieczający - nie wiadomo jednak, kiedy może zostać zbudowany. 

DIAMO: Hałda nie stanowi zagrożenia

Za zagospodarowanie, rekultywację i zabezpieczenie terenu odpowiada państwowa spółka DIAMO, która zapewnia, że przygotowana jest już dokumentacja projektowa i trwają ustalenia z odpowiednimi urzędami. Problem w tym, że właściciel gruntów - firma OKK Koksownie - żąda ogromnych środków za ewentualny wykup czy dzierżawę tego terenu, czym blokuje możliwość przeprowadzenia inwestycji. „Jeśli nie dojdzie do porozumienia, rozpoczniemy procedurę wywłaszczenia" - informuje DIAMO. 

Przedsiębiorstwo podkreśla też, że prowadzony regularnie monitoring wykazuje, że hałda jest ustabilizowana i nie stanowi obecnie zagrożenia dla środowiska czy mieszkańców. „Część hałdy jest aktywna termicznie, ale zgodnie z ciągłymi pomiarami emisji hałda nie jest znaczącym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Ostrawie. Jakość powietrza w otoczeniu hałdy we wszystkich badanych parametrach odpowiada poziomowi tła występującemu w Ostrawie" - zapewnia DIAMO. 

Redakcja poleca

Hałda ma też nie stanowić zagrożenia dla Odry - wynika z zapewnień DIAMO, które powołuje się na monitoring wód podziemnych. Potwierdza to również czeska inspekcja ochrony środowiska. „Wpływ hałdy Heřmanice na środowisko został oceniony przez specjalistów w ramach analizy ryzyka [...] Przeprowadzone badania i pomiary nie wykazały mierzalnego ani istotnego wpływu na środowisko w otoczeniu hałdy" - informuje. 

Należy jednak podkreślić, że DIAMO zostało ukarane grzywną w wysokości 1,5 mln koron czeskich (ponad 260 tys. zł) za składowanie na terenie hałdy odpadów. Sprawą zajmują się obecnie sądy.

Aktywista chce zobaczyć dokumenty

Innego zdania jest Jiří Michalisko, rolnik i lokalny działacz społeczny. Twierdzi, że hałda została zasypana odpadami, gruzem budowlanym i materiałami z rozbiórek zakładów przemysłowych i chemicznych. - To nie jest drobny błąd ani uchybienie. To świadome działanie państwowego przedsiębiorstwa - mówi. 

- Jest absolutnie niedopuszczalne, aby państwowe przedsiębiorstwo obchodziło przepisy, podczas gdy organy kontrolne przyglądają się temu bez działania, a konsekwencje ponoszą środowisko oraz ludzie mieszkający w całym regionie - dodaje w rozmowie z Radiem ZET. 

Jiří Michalisko domaga się ujawnienia wszystkich dokumentów, niezależnego sprawdzenia składowanych materiałów, jasnego wskazania odpowiedzialności oraz natychmiastowego naprawienia sytuacji. - Środowisko naturalne ani zdrowie ludzi nie mogą ustępować interesom państwowego przedsiębiorstwa i bezczynności urzędów - ocenia. Aktywista współpracuje też z polską „Solidarnością" rolniczą i stara się zainteresować sprawą polski rząd. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET