Tym dronem zaatakowano rezydencję Putina? Rosjanie publikują nagranie
Rosjanie pokazali nagranie, na którym przedstawiono szczątki drona, który rzekomo miał zaatakować rezydencję Władimira Putina. Ukraińcy zaprzeczają, że do takiego ataku doszło, ale strona rosyjska utrzymuje, że ma dowody na atak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło znalezienie zestrzelonego drona rzekomo użytego do ataku na rezydencję Władimira Putina w Wałdaju.
- Generał Aleksandr Romanienkow zaprezentował nagranie ze szczątkami drona oraz mapę przedstawiającą rzekome trasy lotu i zestrzelenia ukraińskich bezzałogowców.
- Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow potwierdził próbę ataku dronami, czemu zaprzeczył Wołodymyr Zełenski, a dowody na atak pozostają nieprzedstawione.
Rosjanie znaleźli drona, który miał zaatakować Putina?
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że znaleziono zestrzelonego drona, który miał zostać użyty do ataku na rezydencję przywódcy Rosji Władimira Putina w Wałdaju. Opublikowano nagranie, na którym widać szczątki bezzałogowca odnalezione w zalesionym terenie.
Jak przekazała agencja AFP, według komunikatu strony rosyjskiej, drona użyto do ataku na rezydencję Władimira Putina w Wałdaju w obwodzie nowogrodzkim, do którego miało dojść w nocy z niedzieli na poniedziałek. Typ i dokładne przeznaczenie przedstawionego na nagraniu bezzałogowca nie zostały podane do wiadomości, choć - jak zaznaczono - miał on przenosić "głowicę odłamkową”.
Podczas spotkania z dziennikarzami, zorganizowanego w celu przekazania informacji o ataku, dowódca obrony przeciwlotniczej w rosyjskich Wojskach Powietrzno-Kosmicznych, generał Aleksandr Romanienkow, zaprezentował nagranie ukazujące szczątki drona oraz m.in. mapę, przedstawiającą rzekome trasy lotu i miejsca zestrzeleń ukraińskich bezzałogowców, jakoby użytych do ataku.
Atak na rezydencję Putina?
W poniedziałek szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow oświadczył, że Ukraina próbowała zaatakować dronami państwową rezydencję rosyjskiego przywódcy Władimira Putina w obwodzie nowogrodzkim. Wołodymyr Zełenski zdecydowanie zaprzeczył, że doszło do czegoś takiego.
Rosjanie do tej pory nie przedstawili też żadnych dowodów na rzekomy atak, choć nagranie ze szczątkami drona mają uwiarygadniać, że do tego doszło.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET