Tysiące manifestacji w całym kraju. Jedne z największych protestów w historii USA
Ogromne protesty pod hasłem "No Kings" odbywają się w całych Stanach Zjednoczonych. Organizatorzy zaplanowali ponad 2600 manifestacji. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski, uczestnicy protestów przekonują, że nie mają królów, Donald Trump zachowuje się jak monarcha, a kraj pogrąża się w autorytaryzmie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ogromne protesty pod hasłem "No Kings" przeciwko polityce Donalda Trumpa odbywają się w każdym stanie USA.
- Protestujący oskarżają Trumpa o prowadzenie kraju w stronę autorytaryzmu.
- Gwardia Narodowa została postawiona w stan gotowości w reakcji na protesty, które przeciwnicy Trumpa uważają za działanie na szkodę USA.
USA. Ogromne protesty pod hasłem "No Kings”
To druga odsłona demonstracji tych, którzy mają dość polityki Donalda Trumpa i uważają, że Stany Zjednoczone zmierzają w stronę autorytaryzmu. Czerwcowe manifestacje były jednymi z największych w historii kraju. Dziś zaplanowano ich w sumie ponad 2600 i odbywają się w każdym stanie.
Jak relacjonuje reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski, od małych miasteczek po wielkie metropolie protestujący będą zwracać uwagę na to, że Donald Trump wykorzystuje pieniądze podatników i siły federalne do przejmowania amerykańskich miast. Wbrew lokalnym władzom na ulicach pojawia się np. Gwardia Narodowa.
Jak przekonują, choć Stany Zjednoczone nie mają królów, prezydent zachowuje się jak monarcha, a kraj pogrąża się w autorytaryzmie. W protestach biorą udział czołowi politycy z Partii Demokratycznej. W sieci wspiera ich także znany przeciwnik Donalda Trumpa - aktor Robert De Niro.
Gwardia Narodowa na ulicach
- Byłem gotów umrzeć i stracić nogę w obcym kraju, walcząc o ich prawa – mówi uczestniczący w protestach weteran z Iraku Brian Wofford, cytowany przez USA Today. Jak dodaje, nie zamierza teraz zginać jedynego zdrowego kolana przez żadnym królem.
Środowiska polityczne związane z Donaldem Trumpem określają protesty jako antyamerykańskie, mające przedłużyć zamknięcie rządu federalnego. Republikańscy gubernatorzy w kilku stanach USA postawili żołnierzy Gwardii Narodowej w stan gotowości, ale nie ma informacji o żadnych aktach agresji.
Źródło: Radio ZET/USA Today
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET