Ukraina oskarża Węgry o wzięcie zakładników. "To terroryzm państwowy i wymuszenia"
Władze Węgier wzięły w czwartek siedmiu obywateli Ukrainy, pracowników banku OszczadbankSA, za zakładników. Ich stan zdrowia pozostaje nieznany - napisał w nocy z czwartku na piątek na platformie X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ukraina oskarża Węgry o wzięcie zakładników, twierdząc, że Węgry zatrzymały ukraińskich pracowników banku przewożących gotówkę.
- Szef ukraińskiej dyplomacji nazwał działania Węgier terroryzmem państwowym, w kontekście eskalacji sporu o rurociąg Przyjaźń, z którego tranzyt ropy został przerwany.
- Ukraina zażądała od Węgier uwolnienia zatrzymanych, zintensyfikowała kontakt z Unią Europejską i ostrzegła przed eskalacją napięć w związku z blokowaniem sankcji przez Budapeszt.
Ukraina żąda uwolnienia zakładników
Szef ukraińskiej dyplomacji oświadczył, że zatrzymani Ukraińcy jechali dwoma samochodami banku po trasie Austria - Ukraina, przewożąc gotówkę w ramach regularnych przewozów. „Mamy tu do czynienia z wzięciem ich przez Węgry za zakładników i ukradnięciem pieniędzy” - ocenił Sybiha.
„Jeśli to jest ta siła, o której mówił dziś premier Viktor Orban, to jest to siła grupy przestępczej. To terroryzm państwowy i wymuszenia” - dodał, komentując zapowiedź Orbana dotyczącą wywarcia na Kijowie presji w sprawie ponownego uruchomienia rurociągu Przyjaźń, którym rosyjska ropa trafia na Węgry przez Ukrainą. Rurociąg został pod koniec stycznia zaatakowany przez Rosję. Ukraina zapewnia, że został uszkodzony i jest remontowany. Budapeszt z kolei twierdzi, że tranzyt ropy jest celowo przez Kijów wstrzymywany, a rurociąg jest sprawny.
„Wysłaliśmy już oficjalną notę z żądaniem natychmiastowego uwolnienia naszych obywateli. Zwrócimy się również do Unii Europejskiej z prośbą o jednoznaczne zakwalifikowanie bezprawnych działań Węgier: wzięcia zakładników i rozboju” - poinformował szef MSZ Ukrainy.
Spór z Węgrami o rurociąg Przyjaźń
W reakcji na wstrzymanie dostaw ropy Węgry i Słowacja - gdzie również tą drogą trafia surowiec - uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy i wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę. Ponadto władze w Bratysławie zawiesiły dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, a Węgry zagroziły podjęciem podobnej decyzji. Rząd w Budapeszcie zapowiedział też, że do czasu wznowienia transportu ropy będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa o wartości 90 mld euro.
Źródło: RADIO ZET/Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET