Ukraińskie drony nad Moskwą. Są ranni, zapadła decyzja o zamknięciu lotnisk
Dwie osoby miały zostać ranne po tym, jak rosyjska obrona przeciwlotnicza strąciła ukraińskie drony - bezzałogowce pojawiły się w nocy z poniedziałku na wtorek nad Moskwą. Agencja Reutera podała, że incydent doprowadził do zakłócenia prawie 90 lotów z i do rosyjskiej stolicy
Wojnę w Ukrainie coraz częściej zaczynają realnie odczuwać mieszkańcy rosyjskiej stolicy. W nocy z poniedziałku na wtorek w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać informacje o eksplozjach, do których doszło w podmoskiewskim Krasnogorsku i Stroginie - dzielnicy leżącej w granicach stolicy Rosji.
Agencja Reutera poinformowała, że wybuchy to skutek działań rosyjskiej obrony przeciwlotniczej, która zniszczyła ukraińskie drony, które pojawiły się na niebie nad stolicą. Dodano, że części jednego z bezzałogowców spadły na dom w obwodzie moskiewskim, raniąc dwie osoby.
Ukraińskie drony nad Moskwą. Problemy na lotniskach
Andriej Worobiow, gubernator obwodu moskiewskiego potwierdził informację o "przechwyceniu" ukraińskich dronów. "Fala uderzeniowa podczas strącenia rozbiła okna w wieżowcu i uszkodziła samochody" - informował. Nagrania, na których uchwycono moment eksplozji, pojawiły się w serwisie Telegram.
Jednocześnie do mediów trafiła informacja o zamknięciu największych lotnisk w Moskiwe - mowa o portach lotniczych Szeremietiewo, Żukowskij, Wnukowo i Doomdiedowo. Reuters podaje, że zakłóconych zostało prawie 90 lotów ze i do stolicy Rosji.
RadioZET.pl/reuters.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET