`

Ulice płoną, 20 osób zastrzelonych przez policję. Kraj owładnęły protesty po wyborach

2 min. czytania
08.11.2024 05:35
Obserwuj nas na Google

Do masowych protestów i starć z policją doszło w Mozambiku, gdzie opozycja nie uznaje wyników wyborów, w których zwyciężyć miała rządząca od 1975 r. partia Frelimo. Według Amnesty International policja zastrzeliła co najmniej 20 osób. Władze zagroziły wysłaniem na ulice wojska, tymczasem RPA postanowiło zamknąć przejście graniczne.

RPA zamyka przejście graniczne, zamieszki w Mozambiku

Władze Republiki Południowej Afryki zamknęły w czwartek główne przejście graniczne z Mozambikiem po tym, jak doszło na nim do gwałtownych zamieszek, w wyniku których spalono budynki i infrastrukturę przejścia oraz samochody policji i pograniczników. Do protestów i przemocy doszło w stolicy Mozambiku, Maputo, tuż po ogłoszeniu wyników wyborów 24 października, gdy rządząca od 1975 r. partia Frelimo ogłosiła swoje zwycięstwo i poinformowała, że jej kandydat Daniel Chapo uzyskał 71 proc. głosów. Opozycja zakwestionowała te wyniki.

W stolicy policja zastrzeliła co najmniej 20 osób według Amnesty International. We wtorek minister obrony Mozambiku zagroził wysłaniem na ulice wojska, aby powstrzymać protesty, które, jak powiedział, "miały na celu obalenie rządu". Zamieszki przeniosły się do Rossano Garcia, miasta leżącego przy granicy z RPA odległego od Maputo o około 90 km. Tam znajduje się główne i najbardziej ruchliwe przejście graniczne między dwoma afrykańskimi krajami.

Zamieszki były tak gwałtowne, że 15 policjantów i strażników z Mozambiku poprosiło południowoafrykańskich pograniczników, by przepuścili ich przez granicę i udzielili schronienia. Protestujący szturmowali przejście graniczne, podpali budynki, w tym domy strażników, a także pojazdy należące do urzędników. Filmy krążące w mediach społecznościowych pokazują płonące budynki i biegających chaotycznie ludzi. Pojawiły się informacje o dwóch osobach zastrzelonych na przejściu granicznym.

W czwartek rano przejście graniczne zostało na krótko otwarte, aby rozładować korek utworzony przez setki oczekujących na przejazd samochodów. Ale wieczorem cofnięto tę decyzję i cała granica została zamknięta, a władze RPA próbują ewakuować swoich obywateli z sąsiedniego kraju.

- Oni tam (po stronie Mozambiku) wszystko splądrowali, zabrali komputery i ograbili ciężarówki, sytuacja jest po prostu zła - powiedział komisarz Michael Masiapato z południowoafrykańskiej agencji zarządzającej granicami (BMA). Dodał, że granica między dwoma krajami pozostanie zamknięta do odwołania.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET