`

Uprowadził trójkę dzieci i ukrywał się w dziczy. Tragiczny finał obławy

2 min. czytania
08.09.2025 13:52
Obserwuj nas na Google

Tom Phillips, który przed czterema laty uprowadził trójkę swoich dzieci i ukrywał się na pustkowiu, został zastrzelony przez nowozelandzką policję podczas pościgu po włamaniu do jednego ze sklepów. Ranny został jeden z funkcjonariuszy.

Nowa Zelandia. Tragiczny finał pościgu za włamywaczem
fot. DJ MILLS/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Po pościgu za włamywaczem policja w Nowej Zelandii zastrzeliła Toma Phillipsa, który od 2021 roku był poszukiwany za uprowadzenie swoich dzieci.
  • Wypadek miał miejsce po włamaniu do sklepu w Piopio; podczas zatrzymania Phillips zranił funkcjonariusza, co doprowadziło do strzelaniny.
  • Zaginione dzieci Phillipsa odnaleziono na odległym polu kempingowym; podejrzewa się, że rodzina ukrywała się przez lata w trudnych warunkach.

Nowa Zelandia. Tragiczny finał pościgu za włamywaczem

Po nocnym włamaniu do sklepu spożywczego w Piopio na Wyspie Północnej policja rozpoczęła pościg za uciekającym na quadzie włamywaczem. Podczas próby zatrzymania mężczyzna ranił jednego z funkcjonariuszy. Drugi strzelił do uciekiniera, który mimo reanimacji zmarł na miejscu.

Jak się okazało, zastrzelonym włamywaczem był Tom Phillips, mężczyzna, który był poszukiwany od 2021 roku po tym, jak uprowadził trójkę swoich dzieci - 9-letnią dzisiaj Ember, 10-letniego Mavericka i 11-letnią Jaydę.

Redakcja poleca

Policja w Nowej Zelandii przekazała, że po zastrzeleniu włamywacza udało jej się odnaleźć również całą trójkę dzieci, które przebywały w znajdującym się na uboczu polu kempingowym. Służby podejrzewają, że przez lata rodzina ukrywała się na niezamieszkałych terenach, bez dostępu do prądu i wody.

Sprawa Phillipsa stała się głośna po tym, jak po kłótni z żoną uprowadził swoje dzieci i uciekł, przez lata pozostając nieuchwytny. Mężczyzna nie miał prawa do opieki. Kilkukrotnie dopuścił się włamań do sklepów, jednak poza nagraniami z monitoringu nie udało się trafić na żaden inny ślad, aż do feralnego pościgu w Piopio.

Źródło: Radio ZET/Reuters

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET