USA. Akcja policji na Kapitolu. "Mężczyzna śmierdzący paliwem"
Jak informują amerykańskie służby i media, policja zatrzymała mężczyznę na Kapitolu w Waszyngtonie. Według ustaleń miał on przy sobie pochodnię, pistolet sygnałowy oraz "śmierdział paliwem".
USA. Akcja policji na Kapitolu. "Mężczyzna śmierdzący paliwem"
Do zdarzenia doszło we wtorek po południu czasu wschodnioamerykańskiego (wczesnym wieczorem czasu polskiego). Jak poinformowała w mediach społecznościowych policja Kapitolu, w budynku amerykańskiego parlamentu zatrzymano człowieka.
"Nasi funkcjonariusze właśnie aresztowali mężczyznę, którego zatrzymano podczas kontroli w centrum dla wizytujących [Capitol Visitor Center, CVC - red.]. Mężczyzna śmierdział paliwem, miał pochodnię i pistolet sygnałowy" - czytamy we wpisie. Na razie nie wiadomo nic na temat tożsamości oraz motywów zatrzymanego. CNN opisuje jednak dokładniejsze okoliczności incydentu.
Funkcjonariusz organów ścigania powiedział w rozmowie ze stacją, że mężczyzna przechodził "normalną kontrolę bezpieczeństwa", gdy nagle mundurowi zobaczyli, że ma on ze sobą pistolet sygnałowy oraz pochodnię. Mężczyzna miał także "dwa kontenery, które po otwarciu pachniały benzyną". Mężczyzna natychmiast został zakuty w kajdanki. Centrum "zostało zamknięte dla wycieczek na czas prowadzenia śledztwa" - poinformowała policja, zapowiadając podanie dalszych szczegółów, kiedy będzie to możliwe.
Wybory prezydenckie w USA. Kraj szykuje się na falę przemocy
Przypomnijmy, że w Stanach Zjednoczonych przed ogłoszeniem wyników wyborów prezydenckich (które odbywają się we wtorek) wprowadzono szerokie środki bezpieczeństwa, mające zapobiec możliwej przemocy niezadowolonych obywateli i zamieszkom. W kluczowych stanach, takich jak Nevada i Arizona, budynki przeznaczone do liczenia głosów są ogrodzone metalowymi płotami, a służby są w najwyższej gotowości.
Eksperci twierdzą, że ewentualna przegrana Donalda Trumpa i odmowa uznania wyniku może skutkować serią „rozproszonych incydentów” w wielu miejscach, co utrudniłoby działania służb. Zabezpieczenia wprowadzono również poza głównymi „polami bitwy” – Oregon, Waszyngton i inne stany również postawiły w stan gotowości funkcjonariuszy Gwardii Narodowej, a sklepy w Waszyngtonie zabezpieczyły witryny.
Źródło: Radio ZET/X/Reuters/CNN/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET