USA. Kolejne nominacje Trumpa. Kontrowersyjny polityk wraca do gry
Prezydent-elekt Donald Trump ogłosił kolejne nominacje na czołowe stanowiska w nowej administracji. Są wśród nich kandydaci na szefa Biura Zarządzania i Budżetu oraz sekretarzy pracy, a także mieszkalnictwa i rozwoju miast. I tym razem nie obyło się bez kontrowersji.
Kolejne nominacje Donalda Trumpa
Kandydatem na dyrektora Biura Zarządzania i Budżetu został Russell Vought. Pełnił tę funkcję już podczas pierwszej kadencji Trumpa. Był ściśle zaangażowany w Projekt 2025, konserwatywny plan, od którego sam Trump starał się publicznie zdystansować. Według AP, Vought połączył głęboką wiedzę na temat finansów rządowych z wiarą chrześcijańską. Po zakończeniu pierwszej kadencji Trumpa założył Centrum Odnowienia Ameryki, think tank, który opisuje swoją misję jako odnowienie "konsensusu Ameryki jako narodu pod opieką Boga".
Proponowany plan budżetowy Voughta zakłada m.in. cięcia wydatków na pomoc żywnościową. W ramach planu przewidziano też okrojenie w wysokości 3,3 biliona dolarów wydatków w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej, głównie poprzez zmiany w sposobie dystrybucji funduszy ubezpieczeń społecznych Medicaid i Medicare.
Kongresmenkę Lori Chavez-DeRemer z Oregonu, jedną z nielicznych Republikanek uznawanych za wierną sojuszniczkę związków zawodowych, Trump wybrał na stanowisko sekretarza pracy. Jak oświadczył, pomoże ona "zapewnić, że Departament Pracy zjednoczy Amerykanów wszystkich środowisk w agendzie na rzecz bezprecedensowego narodowego sukcesu". Byłego futbolistę Scotta Turnera, który pracował w pierwszej administracji Trumpa, prezydent-elekt nominował na sekretarza mieszkalnictwa i rozwoju miast. - Scott będzie ze mną pracował, aby Ameryka znów stała się wielka dla każdego Amerykanina – zaznaczył Trump.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET