`

USA popełniają błąd? "Tak Ukraina nie osiągnie zwycięstwa"

2 min. czytania
23.12.2022 23:52
Obserwuj nas na Google

- Samą obroną Ukraina nie odniesie zwycięstwa. USA nie chcą dać Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu, co moim zdaniem jest błędem - stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.

Wołodymyr Zełenski zakończył już swoją jednodniową wizytę w Stanach Zjednoczonych. Prezydent Ukrainy spotkał się w Waszyngtonie ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Joe Bidenem oraz wygłosił przemówienie przez połączonym zgromadzenie obu izb Kongresu.

Efektem tej wizyty było m.in. zatwierdzenie pomocy o wartości prawie 2 mld dolarów. Do Ukrainy trafi nowoczesny sprzęt i amunicja, wśród nich system obrony przeciwlotniczej Patriot. Władimir Putin miał z kolei skomentować, że na taki system "zawsze znajdzie się antidotum", a wspomaganie w ten sposób Ukrainy "tylko przedłuża wojnę".

"USA popełniają błąd"

Gen. Waldemar Skrzypczak w rozmowie z Wirtualną Polską przyznał, że "nie należy bagatelizować" Rosjan, którzy są "nieobliczalni". Jego zdaniem Rosja może przeprowadzić kolejną ofensywę po prawosławnym Bożym Narodzeniu, czyli po 7 stycznia.

Redakcja poleca

- Ukrainie nie wolno zaatakować Rosji, dlatego USA nie chcą dać im pocisków lecących na odległość 300 kilometrów. Moim zdaniem, to jest duży błąd, bo Ukraina obroną nie osiągnie zwycięstwa - ocenił były dowódca Wojsk Lądowych. Skrzypczak przestrzegał również przed "niedocenianiem i lekceważeniem Rosjan". - Dopóki nie ma białej flagi nad Kremlem, to trzeba cały czas walczyć. Ci, którzy lekceważą przeciwnika, zawsze przegrają. Proszę mi wierzyć, oni odtwarzają zdolności bojowe i będą mieli duży potencjał.

Im brakuje sprzętu, ale widać, że na froncie pojawia się nowy. [...] Nie wiadomo, skąd pochodzi, bo Rosja nie ma takich zdolności produkcyjnych. Putinowi przybywa sprzętu, ale na pewno nie pochodzi on z rosyjskich fabryk. Wojskowy zaapelował też, by nie wierzyć "na ślepo" przekazom medialnym, zwłaszcza tym hurraoptymistycznym, głoszącym rychłą wygraną Ukrainy.

Dziś mieliśmy informację, że w Kachówce zabili 150 Rosjan, a ja się pytam: kto policzył tych zabitych? Narracja, którą stosują Ukraińcy, niestety szkodzi im samym. Ludzie na Zachodzie przyzwyczaili się, że Ukraińcy wygrywają, przez co tracą zainteresowanie wojną - gen. Waldemar Skrzypczak

Część komentatorów zwraca uwagę na fakt, iż Putin wykorzystuje biedę wśród rosyjskiego społeczeństwa - wywołaną także zachodnimi sankcjami - to wzmożenie wrogości wobec Zachodu oraz propagowania armii jako jedynej siły, która może zagwarantować Rosjanom bezpieczeństwo oraz przyszły dobrobyt.

"Putin traktuje swoich żołnierzy jak mięso armatnie"

- Nam na Zachodzie wydaje się, że Rosjanie zubożeją, a to znaczy, że się zniechęcą do wojny. Tam jest odwrotnie, ta bieda jest wykorzystywana do mobilizacji. Ona jest zachętą. Tu nie ma co oczekiwać, że Rosjanie się zbuntują - powiedział z kolei, także w rozmowie z WP, Maciej Milczanowski, b. żołnierz i ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

- Putin nie ukrywa, że swoich żołnierzy traktuje jak mięso armatnie. Dla niego naturalne jest, że ludzie giną w imię wojny - dodał Milczanowski. W jego opinii jedynie decyzja prezydenta Rosji i przekonanie go do tego, że walka z Ukraińcami nie ma sensu może zakończyć tę wojnę.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET