USA wycofują żołnierzy z Europy wschodniej. "Część szerszego planu"
Stany Zjednoczone poinformowały Rumunię i sojuszników z NATO o decyzji dotyczącej ograniczenia liczebności wojsk stacjonujących na wschodniej flance Sojuszu. W Rumunii pozostanie około tysiąca amerykańskich żołnierzy - przekazało rumuńskie ministerstwo obrony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Stany Zjednoczone zmniejszą liczbę swoich żołnierzy w Rumunii, a zmiana obejmie siły w bazie lotniczej Mihail Kogălniceanu w ramach procesu przeglądu globalnej pozycji sił zbrojnych USA.
- Decyzja jest konsekwencją nowych priorytetów administracji prezydenta Donalda Trumpa oraz wzmocnienia obecności NATO na wschodniej flance, co pozwala USA na dostosowanie swojej pozycji militarnej w regionie.
- Pentagon zapewnił, że redukcja nie wpłynie znacząco na działania USA w regionie, a prezydent Trump potwierdził utrzymanie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce mimo zmian w Rumunii.
Decyzja Pentagonu. Mniej wojsk USA w Rumunii
Rumuńskie ministerstwo obrony ogłosiło, że Stany Zjednoczone zmniejszą kontyngent amerykański stacjonujący na wschodniej flance NATO. Decyzja ma objąć m.in. żołnierzy z bazy lotniczej Mihail Kogălniceanu pod Konstancą nad Morzem Czarnym.
"Ministerstwo Obrony Narodowej zostało poinformowane o zmianie w liczebności części amerykańskich wojsk rozmieszczonych na wschodniej flance NATO w ramach procesu przeglądu globalnej pozycji sił zbrojnych USA" - przekazał resort w komunikacie. Jak podkreślono, rząd w Bukareszcie spodziewał się decyzji, ponieważ pozostaje w stałym kontakcie ze swoim amerykańskim partnerem strategicznym.
Zmiana wynika z nowych priorytetów administracji USA
W oświadczeniu zaznaczono, że redukcja liczebności wojsk USA jest konsekwencją nowych priorytetów administracji prezydenckiej Donalda Trumpa, ogłoszonych w lutym. "Decyzja ta uwzględnia również fakt, że NATO wzmocniło swoją obecność i aktywność na wschodniej flance, co pozwala Stanom Zjednoczonym na dostosowanie swojej pozycji militarnej w regionie" - poinformowało ministerstwo obrony w Bukareszcie.
Według resortu, pozostawienie w Rumunii około 1 tys. żołnierzy USA nadal stanowi element odstraszania i potwierdza zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo regionu.
USA zapewniają: decyzja nie osłabi działań w regionie
Według informacji portalu Kyiv Post, Stany Zjednoczone poinformowały o swojej decyzji sojuszników z NATO na początku tygodnia. Źródła dziennika twierdzą, że redukcja obejmie nie więcej niż jeden batalion i - jak przekazali urzędnicy - nie będzie miała znaczącego wpływu na działania USA w regionie.
Portal zauważa, że decyzja zapadła w momencie zwiększonej liczby rosyjskich ingerencji w przestrzeń powietrzną NATO, zwłaszcza nad Rumunią. Początkowo rozważano również zmniejszenie amerykańskiej obecności w Polsce, ostatecznie jednak redukcja obejmie jedynie Rumunię.
Trump zapewnił: wojska w Polsce pozostaną
Według Kyiv Post, decyzja Pentagonu jest częścią szerszego planu przesunięcia zasobów USA w kierunku regionu Pacyfiku, gdzie Waszyngton koncentruje się na rywalizacji z Chinami. Niektórzy eksperci ocenili jednak, że moment na takie ograniczenia jest ryzykowny dla Europy, w której trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. Emerytowany pułkownik armii amerykańskiej Richard Williams, były zastępca dyrektora wydziału inwestycji obronnych NATO, powiedział, że - nie istnieją oczywiste powody taktyczne przemawiające za wycofaniem elementów brygady NATO z Rumunii.
Jednocześnie przypomniano, że prezydent Donald Trump zapewnił prezydenta Karola Nawrockiego, iż amerykańskie wojska w Polsce nie zostaną zredukowane, co - jak wskazuje dziennik - w pewnym stopniu uspokoiło Warszawę.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET