USA zmieniają taktykę? Specjalny wysłannik Trumpa złożył obietnicę Ukrainie
Keith Kellogg, specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Rosji i Ukrainy, przed rozpoczęciem rozmów pokojowych zapewnił, że nikt nie narzuci Ukrainie warunków, poczynionych bez jej udziału. To odpowiedź na słowa Wołodymyra Zełenskiego, który stwierdził, że jego kraj nie uzna żadnych ustaleń z rozmów, w których Ukraina nie bierze udziału.
- W Arabii Saudyjskiej mają rozpocząć się rozmowy ws. pokoju w Ukrainie
- Ukraina zapowiedziała, że nie uzna żadnego rozejmu ustalonego bez jej udziału
- Keith Kellogg zapewnił, że nikt nie narzuci Ukrainie pokoju z Rosją
Wysłannik Trumpa uspokaja ws. Ukrainy
- Nie byłoby rozsądne, aby wszyscy siedzieli przy stole w sprawie porozumienia pokojowego Ukrainy z Rosją. Naszym głównym zadaniem jest zapewnienie gwarancji bezpieczeństwa Ukraińcom – powiedział specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Rosji i Ukrainy Keith Kellogg przed rozmowami pokojowymi, które mają odbyć się w Arabii Saudyjskiej.
Kellogg zapewnił, że mimo obaw Europejczyków, a także zdecydowanych słów Wołodymyra Zełenskiego, który stwierdził, że Ukraina nie uzna żadnych ustaleń poczynionych bez jej udziału, nikt nie narzuci ukraińskiemu prezydentowi Zełenskiemu porozumienia pokojowego z Rosją.
Kellogg podkreślił, że to Zełenski i naród ukraiński podejmą decyzję w sprawie pokoju z Rosją. Dodał, że jego podróż na Ukrainę jest nadal finalizowana i zapowiedział, że spotka się tam z ukraińskim prezydentem. Zapewnił także, iż Stany Zjednoczone chcą wysłuchać wszystkich punktów widzenia.
Zmiana retoryki USA?
Takie podejście oznacza zmianę w nastawieniu USA. Wcześniej Kellogg mówił, iż protagonistami są Rosja i Ukraina, a Stany Zjednoczone są pośrednikiem. Dlatego państw europejskich nie będzie przy stole, by uniknąć powtórzenia sytuacji z negocjacji mińskich (z udziałem Rosji, Ukrainy, Francji i Niemiec), gdy "mieliśmy wielu ludzi przy stole, którzy tak naprawdę nie mieli zdolności wyegzekwowania pewnego rodzaju pokoju".
Teraz, po reakcjach państw Starego Kontynentu, które nie zamierzają biernie przyglądać się działaniom Trumpa ws. Ukrainy, wygląda na to, że USA nieco zmieniają retorykę. Potwierdza to już sama deklaracja Kellogga ws. decydującego głosu samych Ukraińców, kontrastująca z wcześniejszymi wypowiedziami administracji nowego prezydenta.
Źródło: Radio ZET/Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET