"Usłyszałem huk". Pasażer nagrał w samolocie przerażające wideo
Pasażerowie lecący linią Southwest najedli się strachu, kiedy nagle podczas rejsu zobaczyli płonący silnik. Przewoźnik stwierdził w oświadczeniu, że w Boeingu 737 krótko po starcie wystąpił "problem mechaniczny". Jeden z podróżnych zarejestrował wszystko na wideo.
Chwile grozy w samolocie przeżyli pasażerowie lecący we wtorek wieczorem z Houston w amerykańskim stanie Teksas do Cancun w Meksyku. Samolot linii Southwest musiał awaryjnie lądować po tym, jak jeden z jego silników się zapalił.
USA. Samolot awaryjnie lądował. Zapalił się silnik
Wkrótce po wyruszeniu z lotniska im. Williama P. Hobby'ego maszyna była zmuszona zawrócić do Houston. Na filmach opublikowanych w sieci widać, jak z silnika wydobywa się ogień. Groźnie wyglądającą sytuację nagrał jeden z pasażerów siedzących przy oknie. Płomienie i czarny dym wydobywające się z prawego silnika były widoczne tuż po starcie.
Na pokładzie samolotu byli Jordan i Lynde Kleinecke. W rozmowie z ABC News relacjonowali, że najedli się strachu w powietrzu. - Usłyszałem huk, a potem zacząłem czuć paliwo - powiedział Jordan Kleinecke. Jego żona dodała, że sytuacja bardzo ich zaniepokoiła. - Zastanawialiśmy się, co to znaczy? - dodała.
Linie lotnicze poinformowały, że krótko po starcie w samolocie wystąpił "problem mechaniczny". Maszyna wylądowała bezpiecznie i została wycofana z eksploatacji, aby przejść przegląd. Pasażerowie polecieli do Cancun innym samolotem. Federalna Administracja Lotnictwa zapowiedziała, że zbada incydent.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET