W bloku powstała wielka wyrwa. Dwie osoby nie żyją, są ranni
Dwie osoby zginęły, a cztery kolejne zostały ranne w eksplozji, do której doszło w bloku mieszkalnym w Kijowie. Na miejscu wciąż pracują służby, które przeszukują gruzowisko. Według wstępnych ustaleń wybuch nie jest związany z rosyjską agresją na Ukrainę.
W nocy ze środy na czwartek w Kijowie na Ukrainie doszło do tragicznej eksplozji w bloku mieszkalnym. Nad częścią miasta pojawiły się kłęby czarnego dymu, a na miejsce przyjechało ponad 70 strażaków, którzy walczą z żywiołem i pomagają ofiarom.
Kijów. Eksplozja w bloku. Dwie osoby nie żyją
Na ten moment wiadomo, że do eksplozji doszło na 7. piętrze wieżowca liczącego sobie 16 kondygnacji. Początkowo ukraińskie media mówiły o jednej ofierze śmiertelnej, niestety, w trakcie prowadzenia akcji, strażacy znaleźli kolejne ciało. Cztery kolejne osoby zostały ranne i przewiezione do szpitala. Na miejscu wciąż pracują ratownicy, którzy przeszukują gruzowisko.
Według wstępnych ustaleń eksplozja nie jest związana z agresją Rosji na Ukrainę. Służby informują, że do tragedii doszło najpewniej na skutek wybuchu butli z gazem. Wiadomo, że zniszczeniu uległo pięć mieszkań.
Na ten moment nie ma informacji na temat tego, czy budynek będzie się nadawał do zamieszkania. Na zdjęciach, które pojawiły się w mediach społecznościowych, widać, że w bloku powstała sporych rozmiarów wyrwa.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET