Ważna zmiana w Korei Północnej. Ma wzmocnić kult Kim Dzong Una
Korea Północna zaprzestaje używania kalendarza dżucze, czyli systemu liczenia lat od narodzin "założyciela" państwa - Kim Ir Sena - pisze południowokoreańska agencja Yonhap, oceniając, że to kolejny krok mający na celu wzmocnienie kultu Kim Dzong Una.
Korea Północna rezygnuje z kalendarza dżucze
Zgodnie z obowiązującym jeszcze w Korei Północnej kalendarzem 1912 rok, w którym urodził się Kim Ir Sen, dziadek obecnego przywódcy Kim Dzong Una, jest uważany za rok pierwszy. System ten został oficjalnie przyjęty w 1997 roku, trzy lata po śmierci Kim Ir Sena i był używany wraz z kalendarzem gregoriańskim. Jest nazywany kalendarzem dżucze. Słowo to oznacza "samodzielność" i opisuje doktrynę polityczną Kim Ir Sena.
Południowokoreańska agencja Yonhap przywołuje m.in. przykład partyjnego dziennika "Rodong Sinmun". Na jego łamach zarówno w wersji drukowanej gazety, jak i internetowej, do niedzieli daty zapisywano według dżucze. W bieżącym tygodniu używany jest jedynie kalendarz gregoriański.
Zmiana ma wzmocnić kult Kim Dzong Una
W ocenie agencji zaprzestanie stosowania tego systemu po 27 latach jest postrzegane jako odzwierciedlenie pragnienia Kim Dzong Una, aby wzmocnić poczucie przywództwa i "nie polegać na spuściźnie swoich poprzedników". - Wydaje się, że jest to część wysiłków Kim Dzong Una zmierzających do ustanowienia własnego, niezależnego kultu jednostki, który jest widoczny od początku tego roku - przekazał urzędnik południowokoreańskiego ministerstwa zjednoczenia, który chciał zachować anonimowość.
Pod koniec maja Bloomberg zwrócił uwagę, że podobizna Kim Dzong Una zawisła tuż obok portretów jego dziadka i ojca w otwartej Centralnej Szkole Kadr Partii Pracy Korei w Pjongjangu. W lipcu zaś koreańskie media po raz pierwszy opublikowały zdjęcia urzędników z przypinkami z wizerunkiem Kim Dzong Una, co według Yonhapu świadczyło o wzmożonych wysiłkach na rzecz gloryfikacji trzeciego pokolenia rodziny Kimów.
Źródło: Radio ZET/Yonhap/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET