Widmo wojny na Bliskim Wschodzie powraca. Ostrzelano dzielnice mieszkalne, rośnie liczba ofiar
Syryjskie wojsko zaczęło ostrzeliwać kurdyjskie dzielnice Aleppo. Wcześniej armia powiadomiła o otwarciu korytarzy humanitarnych umożliwiających ewakuację ludności cywilnej. Jednocześnie oświadczyła, że obie kurdyjskie dzielnice będą w środę od godzin popołudniowych uznane za strefę działań wojennych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Starcia między siłami rządowymi Syrii a Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) w Aleppo doprowadziły we wtorek do śmierci dziewięciu osób.
- Syryjska telewizja państwowa oskarża siły kurdyjskie o atak na dzielnicę mieszkalną, podczas gdy SDF twierdzą, że to siły rządowe ją zaatakowały.
- Konflikt eskaluje z powodu niespełnienia obietnicy o włączeniu SDF do nowej armii syryjskiej oraz sporów o decentralizację państwa i autonomię Kurdów.
Starcia w Syrii. Są kolejne ofiary
W położonym na północy Syrii Aleppo dochodzi do starć między siłami rządowymi a dowodzonymi przez Kurdów Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF). We wtorek zginęło w nich dziewięć osób.
Syryjska telewizja państwowa poinformowała, że w ostrzale dzielnicy mieszkalnej, o który obwiniono siły kurdyjskie, śmierć poniosło trzech cywilów. SDF odrzuciły te oskarżenia, twierdząc, że to siły rządowe zaatakowały kurdyjską dzielnicę.
Eskalacja konfliktu pomiędzy syryjską armią a Kurdami
Starcia są wynikiem rosnącego napięcia w Syrii po obaleniu w grudniu 2024 r. dyktatury Baszara al-Asada przez siły wywodzące się z ugrupowań islamistycznych. Choć w marcu 2025 r. zawarto porozumienie zakładające włączenie SDF do nowej armii syryjskiej, proces ten utknął w martwym punkcie.
Kwestią sporną pozostaje decentralizacja państwa - Kurdowie domagają się autonomii, co jest stanowczo odrzucane przez nowe władze. Sytuację komplikuje fakt, że SDF nadal kontrolują bogate w ropę i żyzne tereny na północy i północnym wschodzie kraju, ciesząc się wsparciem koalicji pod przywództwem Stanów Zjednoczonych.
"SDF po raz kolejny udowadniają, że nie uznają porozumienia z 10 marca i próbują je wypaczyć, wciągając armię w otwartą walkę według własnego wyboru" - oświadczyło we wtorek Ministerstwo Obrony Syrii. Z kolei SDF stwierdziły, że siły rządowe dopuściły się "rażącego naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego", a ataki były "zaplanowane, celowe, wymierzone w infrastrukturę i podstawowe usługi, w tym dostawy wody i energii elektrycznej".
Geneza i strony konfliktu
Napięcie w Aleppo eskalowało mimo wcześniejszych ustaleń o wycofaniu się z miasta bojowników kurdyjskich. Niektóre z frakcji tworzących nową armię syryjską, zorganizowaną po upadku reżimu Asada, to ugrupowania wspierane w trakcie wojny domowej przez Turcję. SDF od lat jest głównym partnerem USA w Syrii w walce z Państwem Islamskim, ale Turcja uważa ją za organizację terrorystyczną ze względu na jej powiązania z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK).
Po ponad 13 latach wojny domowej w grudniu 2024 r. rebelianci obalili reżim Asada i od tego czasu nowy prezydent Syrii Ahmed al-Szara nawiązał dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, uzyskał wsparcie arabskich państw regionu Zatoki Perskiej i Turcji, a także doprowadził do zniesienia większości zachodnich sankcji.
W 2025 r. w Syrii wielokrotnie dochodziło do aktów przemocy na tle etnicznym i wyznaniowym, w których zginęły setki osób. Wydarzenia te pogłębiły nieufność mniejszości - głównie Kurdów, druzów i alawitów - wobec władz centralnych. Rząd w Damaszku zapowiada przywrócenie pełnej kontroli nad podzielonym terytorium państwa, jednak regularnie powtarzające się incydenty zbrojne budzą obawy o przyszłość Syrii.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET