Włoskie miasta pod wodą. Dramat mieszkańców, stan wyjątkowy na rok
Włochy to kolejny kraj, który musi walczyć ze skutkami powodzi. Tamtejszy rząd zdecydował o wprowadzeniu stanu kryzysowego w dwóch regionach, który ma potrwać 12 miesięcy. Gabinet Giorgii Meloni na najpilniejszą pomoc dla ofiar żywiołu przeznaczył 20 milionów euro.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Powódź we Włoszech. Stan kryzysowy potrwa 12 miesięcy
Włoski rząd wprowadził stan kryzysowy w regionach Emilia-Romania i Marche, gdzie doszło do ogromnych powodzi. Ma on potrwać 12 miesięcy. Na sobotnim posiedzeniu gabinet Giorgii Meloni przeznaczył 20 milionów euro na pierwsze pilne działania.
W Emilii-Romanii został wprowadzony w prowincjach: Reggio Emilia, Modena, Bolonia, Ferrara, Rawenna, Forli-Cesena i Rimini. Powódź nawiedziła tam te same rejony, które zostały zniszczone przez wielką wodę w maju zeszłego roku. Najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonie Rawenny i Bolonii. Zalane zostały między innymi okolice miejscowości Faenza, Lugo, Bagnacavallo.
Włochy to kolejny kraj zmagający się ze skutkami powodzi, wywołanej niżem genueńskim Boris. Słowenia, Austria, Czechy, Rumunia i Polska już od ponad tygodnia walczą z żywiołem. Zniszczonych zostało tysiące domów, ucierpiało setki tysięcy ludzi w Europie. Włosi wprowadzają roczny stan wyjątkowy, co sugeruje, że walka ze skutkami powodzi będzie długa i żmudna.
Źródło: Radiot ZET/PAP