`

Donald Tusk bez ogródek. "Niektórzy z was do domów wrócą później"

2 min. czytania
21.09.2024 11:00
Obserwuj nas na Google

W sobotę rano we Wrocławiu zebrał się powodziowy sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska. Szef rządu nie ukrywał, że usuwanie skutków powodzi będzie kosztowne i czasochłonne. - Do własnych domów i własnych mieszkań niektórzy z was wrócą później – powiedział Tusk.

Donald Tusk do powodzian: Nie ma się co oszukiwać
fot. East News/PAP

Donald Tusk: Środków na odbudowy i remonty nie zabraknie

W sobotę we Wrocławiu odbyło się kolejne posiedzenie powodziowego sztabu kryzysowego z udziałem Donalda Tuska. Oprócz podsumowania aktualnej sytuacji na południu i zachodzie kraju, padły zapowiedzi zmian w prawie, które pozwalałyby na sprawniejsze przekazywanie środków na rzecz ofiar powodzi. Premier mówił również o tym, że wszystko będzie wymagało czasu.

- Zrobimy tak, żebyście jak najmniej ucierpieli. Ale nie ma się co oszukiwać. Do własnych domów i własnych mieszkań niektórzy z was wrócą później. Dlatego naszym zadaniem jest, żeby ten stan prowizorki, w jakim się znaleźliście, był jak najmniej dokuczliwy – mówił Tusk, który w sobotę we Wrocławiu wziął udział w posiedzeniu powodziowego sztabu kryzysowego.

- Z waszej strony liczymy na zrozumienie. Nie od razu będziemy w stanie odtworzyć wasze budynki i wasze mieszkania. Środków na odbudowy i remonty nie zabraknie. To gwarantujemy na 100 proc. - zapewniał premier. Zapowiedział również, że jeżeli nie będzie takiej potrzeby, to nie zwoła sztabu na sobotę wieczorem.

Szef rządu powiedział, że chciałby wprowadzenia jak najszybciej nowych, nadzwyczajnych regulacji związanych z pomocą dla powodzian. - Tam jest dużo roboty, żeby to było wszystko lege artis i zgodne z prawem. Sytuacja jest nadzwyczajna, wymaga w niektórych aspektach nadzwyczajnych regulacji. Chcę, żebyśmy na wtorek na posiedzenie rządu mieli właściwie wszystko już przygotowane i uruchomili najszybszą możliwą ścieżkę – mówił Tusk.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET