Wraca temat wysłania zachodnich żołnierzy na Ukrainę. "Wiodąca rola Paryża, Londynu i Warszawy”
Zdaniem dziennikarzy "Le Monde" wrócił temat wysłania zachodnich żołnierzy i prywatnych firm wojskowych do Ukrainy. Jak przekazała gazeta, główną rolę w tej inicjatywie mogłyby odegrać m.in. Paryż, Londyn i Warszawa. Dyskusje na ten temat mają pozostawać tajne.
Wojna w Ukrainie. Wraca temat wysłania na front europejskich żołnierzy
"W momencie, gdy wojna w Ukrainie jest na etapie kolejnej eskalacji, wznowiono dyskusję na temat wysłania zachodnich żołnierzy i prywatnych firm wojskowych do Ukrainy. Jest to temat wrażliwy, a dyskusje wokół niego pozostają tajne, ale na dobre podjęto je w obliczu powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu” – pisze "Le Monde".
Początkowo debata na ten temat, zainicjowana przez francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, została storpedowana, głównie przez Niemców. Jednak obecnie, zdaniem "Le Monde", przybrała na sile w ostatnich tygodniach, m.in. przy okazji wizyty brytyjskiego premiera Keira Starmera we Francji.
Zdaniem dziennikarzy tej gazety wznowienie namysłu nad wysłaniem zachodnich żołnierzy do Ukrainy potwierdza wypowiedź szefa francuskiej dyplomacji Jean-Noela Barrot w wywiadzie, którego 23 listopada udzielił telewizji BBC. Minister zapewnił w nim, że sojusznicy z Zachodu nie stawiają żadnych granic, jeśli chodzi o wsparcie dla Kijowa w wojnie przeciwko Rosji.
Prywatne firmy ruszą na wojnę?
"Le Monde" pisze, że rozważaną przez Francuzów i Brytyjczyków opcją jest wysłanie prywatnych firm wraz z personelem. Chodzi m.in. o Defense Conseil International, którego głównym udziałowcem jest francuskie państwo. Firma byłaby gotowa prowadzić szkolenia wojskowe w Ukrainie lub pomóc w obsłudze i naprawie zachodniego sprzętu wojskowego. Zbiega się to ze zgodą administracji Joe Bidena na użycie przez ukraińską armię amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu do ataków na cele w głąb Rosji. Zdaniem francuskich dziennikarzy do ich prawidłowej obsługi konieczni będą specjaliści z Europy.
Rozmowy mają dotyczyć też rozmieszczenia europejskich wojsk wzdłuż ukraińsko-rosyjskiej granicy po ewentualnym rozejmie między Kijowem a Moskwą w ramach gwarancji bezpieczeństwa, bowiem według przecieków z otoczenia Trumpa, przyszły prezydent ma wykluczać udział wojsk amerykańskich w ewentualnej misji pokojowej. Badacz z Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych Elie Tenenbaum uważa, że główną rolę w tej inicjatywie mogą odegrać Paryż i Londyn oraz kraje bałtyckie, skandynawskie i Polska. Co ciekawe, marginalizowana jest rola Niemiec, które obecnie przeżywają kryzys polityczny.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET