Wstrząsająca zbrodnia w USA. Zastrzelił ośmioro członków swojej rodziny

2 min. czytania
26.08.2026 10:16
Obserwuj nas na Google

Mieszkaniec Montany zabił ośmioro swoich krewnych – w tym czworo dzieci, po czym odebrał sobie życie. Stało się to podczas niedzielnego obiadu w domu w Billings, podała we wtorek m.in. Associated Press.

Grupa ludzi pracuje przy zniszczonym budynku po pożarze. Widoczny dym i ruiny.
fot. Matthew Brown/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były relacje między sprawcą a ofiarami.
  • Dlaczego sąsiedzi początkowo ignorowali odgłosy strzałów.
  • Co doprowadziło do rodzinnej tragedii według członków rodziny.
  • Które osoby próbowały ostrzec przed zagrożeniem.

Ofiary pochodziły z jednej rodziny. Zbrodnia objęła kilka pokoleń

Ofiary należały do czterech pokoleń. Wiek zabitych sięgał od przeszło 90-letniej prababci po siedmioletnią dziewczynkę. Według serwisu „Louisiana Illuminator”, 44-letni Alan Smith wszedł do domu z bronią szturmową i zastrzelił domowników. Jedno z dzieci zdołało dotrzeć na dach, ale nie było w stanie uciec przed ogniem. Zgodnie z relacją policji, funkcjonariusze przybyli na miejsce w niedzielę wieczorem i usłyszeli strzały dobiegające z tyłu budynku, tuż przed tym, jak dom całkowicie objęły płomienie. Potwierdzono śmierć wielu osób, w tym sprawcy, który zginął od strzału oddanego do samego siebie.

Sąsiedzi początkowo myśleli, że to fajerwerki

Jak stwierdza AP, David Hiller, sąsiad mieszkający trzy domy dalej, pod wieczór tuż w niedzielę usłyszał odgłosy, które wziął za fajerwerki. Nie przywiązywał do tego większej wagi, dopóki inny sąsiad nie zadzwonił z ostrzeżeniem o strzelaninie na ich ulicy. Hiller wybiegł na zewnątrz i zobaczył policjantów w pełnym umundurowaniu taktycznym, kryjących się za pojazdami – niektórzy z nich trzymali broń długą – podczas gdy nad domem unosiły się kłęby czarnego dymu.

Członkowie rodziny powiedzieli stacji NBC News, że Smith kłócił się ze swoją żoną, Sheneiqua Pugh, o dokumenty rozwodowe. Po awanturze zastrzelił ją, a następnie pojechał do domu Christiny Snow – matki swoich najstarszych dzieci – i oddał do niej wiele strzałów. Krewni przekazali dziennikowi „New York Times”, że żona Smitha od lat słyszała ostrzeżenia: jeśli spróbuje odejść, on zabije ją, dzieci i samego siebie.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET/Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET