Wstrząsający bilans huraganu Helene. "To bezprecedensowa tragedia"
Na skutek huraganu Helene zginęły co najmniej 93 osoby, a setki uznano za zaginione. Ponad 2,4 mln odbiorców od Florydy aż po Wirginię pozostaje bez energii elektrycznej.
- 12 zdjęć Zobacz galerię
Huragan Helene zabił co najmniej 93 osoby. "Woda jest zabójcą numer jeden"
Helene uderzyła najpierw 26 września w nocy w region Big Bend na Florydzie jako huragan 4. kategorii. Na Wyspach Barierowych tego stanu, do których należą m.in. Sanibel, Captiva, Anna Maria i Siesta Key, śmiercionośne fale sztormowe zalały domy i firmy. Jak podała CNN ofiary śmiertelne odnotowano w sześciu stanach. Co najmniej 37 osób zginęło w Karolinie Północnej, a 25 w Karolinie Południowej, w tym dwóch strażaków. W Georgii śmierć poniosło co najmniej 17 osób, na Florydzie 11 a po dwie osoby zginęły w Wirginii i w Tennessee. NBC potwierdziła, że z wszystkich zgonów w wyniku przejścia huraganu, około jedną trzecią odnotowano w hrabstwie Buncombe w Karolinie Północnej. – Woda jest zabójcą numer jeden – mówił gubernator tego stanu Henry McMaster.
Według informacji biura gubernatora Florydy Rona DeSantisa co najmniej 190 osób uratowały zespoły ratownicze. Biuro Śledcze Tennessee uznało 153 osoby na zalanych terytoriach za zaginione. Doszło tam do awarii telefonów komórkowych i innych środków łączności. "Lokalne i federalne władze wraz z Gwardią Narodową dostarczały zaopatrzenie do sparaliżowanych obszarów oraz naprawiały co można. […] To bezprecedensowa tragedia, która wymaga bezprecedensowej odpowiedzi" – cytuje gubernatora Karoliny Północnej Roya Coopera NBC.
USA. Pozostałości Helene wciąż stwarzają niebezpieczeństwo
Zgodnie z prognozami meteorologów zagrożeniem pozostają wciąż ulewne deszcze i gwałtowne powodzie na niektórych obszarach Appalachów. Wobec powodzi i lawin błotnych w Karolinie Północnej lokalne społeczności wciąż zmagają się z brakiem wody, jedzenia, prądu, paliwa i łączności. Drogi, linie energetyczne i oczyszczalnie ścieków zostały poważnie uszkodzone w całym regionie.
Prezydent Joe Biden zatwierdził deklarację o stanie klęski żywiołowej dla Florydy. "Podczas gdy wciąż wspieramy działania ratunkowe i pomocowe, upewnijmy się, że żadnych zasobów nie zabraknie, aby społeczności mogły szybko rozpocząć odbudowę" – napisał amerykański przywódca.
Źródło: Radio ZET/PAP