`

Mołdawia zostaje na Zachodzie. Partia prezydentki zdecydowanie wygrywa wybory parlamentarne

2 min. czytania
29.09.2025 06:40
Obserwuj nas na Google

Po przeliczeniu ponad 98 proc. głosów oddanych podczas niedzielnych wyborów parlamentarnych w Mołdawii rządząca proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS), na której czele stoi prezydentka Maia Sandu, wygrywa z poparcie 49,6 proc. wyborców - wynika z danych Centralnej Komisji Wyborczej. Oznacza to, że prozachodnia formacja utrzyma większość w parlamencie. 

Mołdawia
fot. Prezydentka Mołdawii Maia Sandu, DANIEL MIHAILESCU/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Partia Działania i Solidarności (PAS) pod przewodnictwem prezydentki Mai Sandu prowadzi w wyborach parlamentarnych w Mołdawii, zdobywając 49,6 proc. głosów po przeliczeniu ponad 98 proc. głosów.
  • Prorosyjski Patriotyczny Blok Wyborczy (BEP) zajmuje drugie miejsce z 24,5% poparcia, a trzecie miejsce przypada blokowi Alternatywa prorosyjskiego burmistrza Iona Czebana z 8,1 proc.
  • Igor Dodon, lider socjalistów, oskarża władze o fałszerstwa wyborcze i wzywa swoich zwolenników do demonstracji w celu obrony rzekomo wygranych wyborów.

Wybory w Mołdawii. Parta prezydentki z większością w parlamencie

Po przeliczeniu ponad 98 proc. głosów oddanych podczas niedzielnych wyborów parlamentarnych w Mołdawii na prowadzeniu znalazła się rządząca proeuropejska i demokratyczna Partia Działania i Solidarności (PAS), którą poparło 49,6 proc. wyborców - wynika z danych Centralnej Komisji Wyborczej. Jeśli te rezultaty się potwierdzą, oznacza to, iż ugrupowanie rządzącej prezydentki Mai Sandu będzie miało większość 101-osobowym parlamencie. 

Jak poinformowała poniedziałek w nocy agencja DPA, powołując się na CKW w Kiszyniowie, na drugim miejscu uplasował się Patriotyczny Blok Wyborczy (BEP), skupiający prorosyjskich socjalistów i komunistów z poparciem 24,5 proc. Na trzecim miejscu uplasował się natomiast blok Alternatywa prorosyjskiego burmistrza Kiszyniowa Iona Czebana z poparciem 8,1 proc. Próg wyborczy pokonała ponadto Nasza Partia oligarchy Renato Usatego (6,2 proc.).

Redakcja poleca

Frekwencja wyborcza według Centralnej Komisji Wyborczej wyniosła ponad 52 proc. Niedzielne wybory parlamentarne w Mołdawii określane są przez wielu polityków jako "najważniejsze w historii". Mołdawskie władze ostrzegały przed możliwymi zamieszkami.

Tymczasem przywódca prorosyjskich Socjalistów i były prezydent Igor Dodon oskarżył władze o działanie „według instrukcji” z Zachodu z zamiarem „wciągnięcia kraju do wojny” oraz "sfałszowanie wyborów". Wezwał zwolenników Patriotycznego Bloku Wyborczego do udziału w demonstracji w poniedziałek rano. Jego zdaniem blok „wyraźnie wygrał wybory” i teraz musi bronić wyniku wyborczego na ulicach.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET