Wybuch w Donbasie na żywo w telewizji. "Bardzo się baliśmy"

2 min. czytania
03.01.2023 07:31
Obserwuj nas na Google

Telewizja TMC z Monako pokazała w poniedziałek na żywo, jak wybuch w Kramatorsku przerwał relację dziennikarzy z Donbasu. Ekipa reporterów schroniła się po tym, jak za ich plecami doszło do ogromnej eksplozji.

Wojna w Ukrainie
fot. TMC TV (screen)

Kramatorsk, kontrolowany przez siły ukraińskie, to jedno z najbardziej atakowanych przez Rosjan miejsc w Donbasie. W poniedziałek wieczorem miejscowe władze poinformowały o zmasowanym ostrzale. Dowodem na to była relacja francuskich dziennikarzy, którzy przypadkiem uchwycili jedną z eksplozji w Kramatorsku. 

Stacja TMC w programie publicystycznym "Quotidien" w poniedziałek wieczorem połączyła się z Paulem Gasnierem, który miał zrelacjonować sytuację w Donbasie. W momencie, kiedy prowadzący program Yann Barthès zadawał reporterowi pytanie, za plecami francuskiej ekipy doszło do ogromnej eksplozji. Widzowie zobaczyli kulę ognia i uciekających z miejsca zdarzenia dziennikarzy. 

Redakcja poleca

Wojna w Ukrainie. Francuska telewizja pokazała atak na żywo

Chwilę później zerwano połączenie z Kramarotskiem. Po kilku minutach udało się je odzyskać i dowiedzieć się więcej o wybuchu. 

- Byliśmy jedynymi na zewnątrz (w momencie wybuchu - red.), na parkingu przed naszym hotelem. (...) Nawet nie wiemy, gdzie to (pocisk - red.) dokładnie spadło. Wiemy tylko, że było bardzo głośno. Mieliśmy kurz w oczach i ustach. (...) Bardzo się baliśmy - mówił reporter Paul Gasnier. Dodał, że wciąż miał "drżące ręce" po wybuchu. Wraz z innymi dziennikarzami skrył się w innym miejscu niż hotel obok miejsca eksplozji.

W Donbasie Rosjanie starają się przejąć kontrolę nad kluczowymi miastami w obwodzie donieckim. Spotykają się jednak z silnym oporem sił ukraińskich.

RadioZET.pl/TMC/midilibre.fr

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET