`

Wybuchy i alarmy w Kijowie. Putin zrobił to po rozmowie z Trumpem

2 min. czytania
18.03.2025 21:52
Obserwuj nas na Google

Wołodymyr Zełenski powiedział, że "przywódca Rosji Władimir Putin chce wywrzeć maksymalną presję na Ukrainę, by potem wysunąć jej ultimatum z pozycji siły". Tak skomentował wnioski po rozmowie telefonicznej Putina z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Niedługo po wspomnianej rozmowie, w stolicy Ukrainy, Kijowie, ogłoszono alarm i słychać było wybuchy oraz wystrzały.

zelensky
fot. SERGEI SUPINSKY /AFP /East News

 

Zełenski reaguje na rozmowę Trump-Putin

Wołodymyr Zełenski odniósł się do rozmowy Trump-Putin. - Chciałbym bardzo, aby prezydent Trump usłyszał i zobaczył, czego chce Władimir Putin. Putin chce przeprowadzić kilka ofensyw w kierunku Zaporoża, na wschód, w kierunku Charkowa i Sum. Dlaczego? A dlatego, by wywrzeć maksymalną presję na Ukrainę, a następnie postawić ultimatum z pozycji siły – powiedział Zełenski.

Ukraiński prezydent oświadczył także, że jeśli dojdzie do porozumienia w sprawie wstrzymania ataków na obiekty infrastruktury, a Rosja nie będzie go przestrzegała, to Ukraina nie pozostanie bierna. - Nie może być tak, że Rosja będzie atakowała naszą energetykę, a my będziemy milczeć. Nie będziemy – zapewnił.

Redakcja poleca

Zełenski: My nie jesteśmy sałatką, nie jesteśmy kompotem

- Ameryka jest niezależnym państwem (…) i może rozmawiać (z Rosją), o czym tylko chce. Wydaje mi się, że są to ich relacje dwustronne. Choć, bez wątpienia, mają one także wpływ na naszą sytuację - ocenił. Zaznaczył jednocześnie, że podczas swoich dialogów ze stroną amerykańską uprzedzał, że nie chce, aby Ukraina znalazła się w menu dla Putina.

- My nie jesteśmy sałatką, nie jesteśmy kompotem dla tego człowieka, nie zważając na jego apetyty. Jesteśmy niepodległym państwem. I dlatego uważam, że rozmowa bez nas o nas jest nieprawidłowa, gdyż nie będzie takiego rezultatu, jakiego chcą wszyscy - powiedział ukraiński prezydent.

Alarm i wybuchy w Kijowie

Zełenski, który przebywa z wizytą w Finlandii, rozmawiał z dziennikarzami przez łącze wideo. Powiedział, że chciałby dowiedzieć się o wynikach rozmów z Putinem od samego Trumpa.

Niedługo po rozmowie telefonicznej prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w stolicy Ukrainy, Kijowie, ogłoszono we wtorek wieczorem alarm i słychać było wybuchy oraz wystrzały działek przeciwlotniczych. Trump i Putin przeprowadzili wcześniej we wtorek rozmowę telefoniczną, w której m.in. zgodzili się, że działania na rzecz pokoju w Ukrainie rozpoczną się od zawieszenia broni dotyczącego uderzeń w energetykę i infrastrukturę.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET