„Wystrzelili Orbana na księżyc", „tyran upadł". Świat komentuje wyniki wyborów na Węgrzech

3 min. czytania
13.04.2026 10:47
Obserwuj nas na Google

Koniec ery Viktora Orbána. Wybory na Węgrzech zakończyły się sensacyjnym zwycięstwem partii TISZA, która zdobyła 138 mandatów, zyskując większość konstytucyjną. Światowe media mówią o „politycznym trzęsieniu ziemi” i rewolucji, która odsuwa Fidesz od władzy po 16 latach. Nowy premier, Peter Magyar, zapowiada kurs na Brukselę i Warszawę, a Europa oddycha z ulgą po zakończeniu polityki szantażu i bliskich relacji Budapesztu z Kremlem.

Węgrzy świętują zwycięstwo Tiszy
fot. Marek Bednarz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wyniki wyborów wpłyną na węgierską scenę polityczną.
  • Dlaczego wynik wyborów jest uznawany za 'historyczną zmianę władzy'.
  • Co oznacza zwycięstwo Petera Magyara dla stosunków Węgier z UE.
  • Które czynniki przyczyniły się do porażki Viktora Orbana.

Orban przegrywa na Węgrzech. Fidesz z ogromną większością głosów w parlamencie

Cały świat komentuje  wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Według aktualnych danych Viktor Orban i jego Fidesz w koalicji z KDNP mogą liczyć na 55 miejsc w 199-miejscowej izbie. Ugrupowanie Petera Magyara będzie więc miało zdecydowaną większość, bo aż 138 mandatów. Sześć miejsc przypadnie skrajnie prawicowej partii Mi Hazank. To oznacza, że Tisza będzie miała większośc niezbędną do zmiany konstytucji oraz prawa, które przez 16 lat było "betonowane" przez Orbana. 

Niemieckie media: Węgrzy wystrzelili Orbana na księżyc

Niemiecki tygodnik „Die Zeit" pisze, że na Węgrzech „wygrała demokracja".  „Wspaniałe zwycięstwo Petera Magyara nad Viktorem Orbanem jest cezurą dla Węgier i Europy. Prawdziwa zmiana systemu będzie jednak trudna. Demokracja jest istotą odporną. Daje się ograniczyć, osłabić i upokorzyć, ale nie jest łatwo ją ukatrupić, nawet na Węgrzech. To najważniejszy wniosek z węgierskich wyborów parlamentarnych” - czytamy. 

Wynik wyborów ma także geopolityczne znaczenie – ocenił komentator „Die Zeit”. Jak podkreślił, Orbanowi nie pomogła ani wizyta Vance’a, ani agenci Moskwy. Zarówno Donald Trump, jak i Władimir Putin życzyli sobie zwycięstwa Orbana.

„Der Spiegel" pisze z kolei o „historycznej zmianie władzy". „Węgrzy wystrzelili Orbana na Księżyc" - czytamy. Komentator tygodnika Jan Puhl zwrócił uwagę na zaskakująco dobry wynik Magyara na wsi, gdzie do tej pory dominował Fidesz. Magyar nie próbował przekonywać wyborców, że migracja i małżeństwa homoseksualne są dobre, lecz koncentrował się na dobrych rządach i uczciwych przetargach. Strach przed migrantami i przed wojną nie zadziałał w kraju, który zdaniem Transparency International jest najbardziej skorumpowanym krajem UE.

„Europa może odetchnąć”

O politycznym „trzęsieniu ziemi” pisze dziennik „Die Welt”. „Dla Orbana wynik jest katastrofalny” – czytamy w komentarzu. „Wyborcy odrzucili nie tylko Fidesz, ale i cały system Orbana”. Zdaniem gazety Węgrzy dali Tiszy silny mandat umożliwiający tej partii przeprowadzenie zasadniczych reform. Należy przypuszczać, że nowy węgierski rząd będzie prowadził zupełnie inną politykę wobec UE. Celem Magyara jest rozwiązanie konfliktu o praworządność.

Redakcja poleca

„Europa może odetchnąć” – komentuje wybory pierwszy program niemieckiej telewizji publicznej ARD. Nowy premier, Magyar, będzie dla Europy „solidnym partnerem, który zakończy blokadę wspólnych decyzji politycznych oraz politykę szantażu w UE. A także usłużne podlizywanie się Rosji”. Orban zrujnował kraj. Węgry straciły wizerunek kraju przyjaznego inwestycjom.

Włosi piszą o „historycznym przełomie”. „Tyran upadł"

Włoska „La Repubblica” na pierwszej stronie zamieściła tytuł „Koniec reżimu Orbana”. Pisząc o  „historycznym przełomie” na Węgrzech, podkreśliła, że „tyrania nad Dunajem przechodzi do historii”. Autorka relacji z Budapesztu przypomniała zapowiedź Magyara, że z pierwszą zagraniczną wizytą jako premier uda się do Warszawy na spotkanie z Donaldem Tuskiem, który „dwa lata temu wyrwał Polskę z autokracji”.

„Tyran upadł. Upadł w niesławie, ścigany przez serię zawstydzających skandali, które ujawniły jego całkowite podporządkowanie Kremlowi, próbę zorganizowania nieudolnych fałszywych zamachów, by pogrążyć Węgry w stanie wyjątkowym i uniknąć wyborów, których wyniku się obawiał. A w kraju nadal roi się od rosyjskich agentów, którzy przybyli, by wspierać Viktora Orbana w natarczywej anty-Magyarowej propagandzie. Nie udało im się, ale dziennikarze śledczy do samego końca ostrzegali przed możliwymi prowokacjami przygotowanymi, by wywołać chaos i obwinić rywala” - dodała gazeta.

„To nie były wybory, to była rewolucja"

Dziennik „Corriere della Sera” w komentarzu zatytułowanym „Wygrała także Europa” podkreślił: „Nasz długi europejski koszmar się skończył. Po 16 latach, kiedy Viktor Orban zamienił Węgry w nieliberalną demokrację, poniósł on druzgocącą, bezapelacyjną porażkę. W Budapeszcie wygrał Peter Magyar - huzar, który zerwał dach budynku (wzniesionego przez) Orbana, ukazując jego pęknięcia, wady i wstydliwe sekrety”.

„W kraju zmęczonym skorumpowanymi rządami, podporządkowanymi suwerenistycznemu trybunowi, panuje pragnienie zmian” - dodał publicysta. Według dziennika „jasne jest, że na Węgrzech to nie były wybory, a rewolucja”, o czym świadczy frekwencja sięgająca 80 proc. Jak ocenił autor komentarza, oznacza to, że Węgrzy zrozumieli, o co toczy się gra.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET