Wzrosła liczba zabitych w zmasowanym ataku na Kijów. Ratownicy wydobyli spod gruzów 10 ciał

2 min. czytania
01.08.2025 06:59
Obserwuj nas na Google

Wzrosła liczba ofiar śmiertelnych rosyjskich ataków na Kijów. W ostatnich godzinach ratownicy wydobyli spod gruzów dziesięć ciał.

zmasowany atak na Kijów
fot. Efrem Lukatsky/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • 26 osób zginęło w rosyjskich atakach na Kijów, które miały miejsce 31 lipca.
  • Wołodymyr Zełenski poinformował o użyciu ponad 300 dronów i 8 rakiet podczas ataków na Kijów; uszkodzenia obejmują ponad 100 obiektów, w tym domy i placówki edukacyjne.
  • Donald Trump wyraził w czwartek zamiar nałożenia sankcji na Rosję, choć z wątpliwościami co do ich skuteczności.

Ukraina. 26 osób zginęło w rosyjskim ataku na Kijów

Do 26 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych rosyjskich ataków na Kijów, do których doszło 31 lipca - przekazała w piątek rano Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) Ukrainy. "W nocy i nad ranem ratownicy wydobyli spod zawałów bloku w dzielnicy Swiatoszynska dziesięć ciał zabitych, w tym dziecka w wieku dwóch lat. Liczba ofiar rosyjskich ataków na stolicę z nocy 31 lipca wzrosła do 26 osób, w tym trojga dzieci” - poinformowano.                   

Wiadomo już, że rannych zostało ogółem 159 osób, w tym 16 dzieci. Psycholodzy DSNS udzielili pomocy 112 osobom. 

Redakcja poleca

Rosja zaatakowała ponad 300 dronami 

W nocy ze środy na czwartek Kijów był atakowany z zastosowaniem dronów i rakiet. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał w czwartek, że łącznie tego dnia do uderzenia w stolicę jego kraju wykorzystano ponad 300 dronów i ośmiu rakiet.

Blok w dzielnicy Swiatoszynska został trafiony rosyjską rakietą, która niemal całkowicie zniszczyła klatkę schodową. Według szefa kijowskiej administracji wojskowej Tymura Tkaczenki w wyniku ataków uszkodzonych został ponad 100 obiektów. Są to m.in. domy mieszkalne, szkoły, przedszkola, placówki służby zdrowia i uczelnia.

- Uważam, że to obrzydliwe, co oni robią. Uważam, że to obrzydliwe. To wojna Bidena. To nie moja wojna. Ale powiedziałem, że postaram się to powstrzymać - powiedział prezydent USA Donald Trump, pytany o komentarz do ostatniego bombardowania ukraińskich miast. Potwierdził, że nałoży na Rosję sankcje, choć jednocześnie przyznał, że nie wie, czy przyniosą jakiś efekt.

Źródło: Radio ZET/PAP/Jarosław Junko 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET