Z balkonu krzyczała: "nie mogę oddychać". Dwie kobiety zginęły na miejscu, przyjechało 12 karetek
Masakra. Tak jednym słowem można podsumować wydarzenia, jakie rozegrały się w Boże Narodzenie w brytyjskim Milton Keynes. W ataku 49-letniego nożownika w jednym z bloków zginęły dwie kobiety i pies, a nastolatek i młody mężczyzna z obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala.
Atak nożownika w Milton Keynes
Do tragedii doszło w Boże Narodzenie około godziny 18:36 na Santa Cruz Avenue, Bletchley, w Milton Keynes w Anglii. Dwie kobiety zginęły, a nastoletni chłopiec i młody mężczyzna zostali poważnie ranni w wyniku ataku nożownika.
Według brytyjskich mediów sprawcą jest 49-letni mężczyzna, partner jednej z kobiet. Z relacji sąsiadów wynika, że rodzina zebrała się na świętowanie, ale kilka godzin później z bloku wybiegli nastolatek i "mały, biały" pies, cali we krwi, zaś z balkonu jedna z kobieta krzyczała "nie mogę oddychać".
- W ciągu kilku minut pod dom przyjechało 12 karetek - relacjonował "The Sun" świadek zdarzenia. Dodał, że 49-latek był "w szale". Dwóch kobiet nie udało się uratować. Od ran nożem zginął także pies. Nastolatek i młody, około 20-letni mężczyzna, zostali zabrani do szpitala. Ich stan jest stabilny.
Nożownik próbował uciec z miejsca zdarzenia. - Widzieliśmy, jak wsiadał do samochodu. Byliśmy na naszym balkonie i mówiliśmy policji, że on tam jest - mówią w rozmowie z gazetą sąsiedzi. Policji udało się zatrzymać 49-latka zanim zdążył odjechać. Prokuratura bada sprawę, motywy zabójstwa nie są na razie znane śledczym.
Źródło: Radio ZET/"The Sun"/BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET