`

Zabójstwo w Minneapolis. Mieszkańcy amerykańskich miast wychodzą na ulice. "Sytuacja się zaostrzyła"

2 min. czytania
08.01.2026 17:59
Obserwuj nas na Google

Śmiertelny strzał funkcjonariusza ICE w Minneapolis wywołał falę protestów. Po zabójstwie 37-letniej obywatelki USA na ulice Minneapolis i St. Paul wyszły setki osób, domagając się wycofania agentów federalnych ze stanu Minnesota.

fot. Ryan Murphy/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W Minneapolis, podczas operacji deportacyjnej ICE, 37-letnia Renee Nicole Good została zastrzelona przez funkcjonariusza po tym, jak odmówiła opuszczenia pojazdu, co zdaniem agencji stanowiło zagrożenie.
  • Administracja Trumpa określiła sytuację jako 'obronę własnego życia', chociaż krytycy wskazują na brak bezpośredniego zagrożenia dla funkcjonariusza na nagraniach z miejsca zdarzenia.
  • W odpowiedzi na incydent, w Minneapolis i St. Paul doszło do protestów przeciwko obecności ICE, podczas których użyto kul pieprzowych i gazu; w odpowiedzi na napięcia zamknięto szkoły, a do Minnesoty skierowano 2 tys. oficerów ICE.

ICE zastrzeliło kobietę w Minneapolis. Kulisy śmiertelnej operacji deportacyjnej

Do tragedii doszło w środę w Minneapolis, w trakcie szeroko zakrojonej operacji deportacyjnej prowadzonej przez Immigration and Customs Enforcement (ICE). Funkcjonariusz oddał strzały w kierunku samochodu, w którym siedziała 37-letnia Renee Nicole Good, obywatelka Stanów Zjednoczonych i matka trójki dzieci. Kobieta zginęła na miejscu.

Na nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych widać, jak agenci ICE podchodzą do SUV-a stojącego na środku ulicy. Jeden z nich krzyczy, by kobieta wyszła z pojazdu, po czym chwyta za klamkę i wkłada rękę do środka auta. W tym momencie samochód rusza. Drugi funkcjonariusz oddaje strzały. Kilkadziesiąt metrów dalej pojazd uderza w zaparkowane auto.

Redakcja poleca

Administracja Donalda Trumpa: "obrona własnego życia"

Administracja Donalda Trumpa przekonuje, że funkcjonariusz ICE działał w obawie o własne życie, a cała sytuacja nosiła znamiona "aktu terroryzmu krajowego". Sam Trump oskarżył zastrzeloną kobietę o bycie "zawodową prowokatorką".

Krytycy tej wersji wydarzeń zwracają jednak uwagę, że na dostępnych nagraniach nie widać, by funkcjonariusz był bezpośrednio atakowany. Ich zdaniem agent ICE mógł przekroczyć uprawnienia, otwierając ogień w trakcie interwencji.

Protesty w Minneapolis i St. Paul. Użyto gazu i kul pieprzowych

W reakcji na śmierć 37-latki w Minneapolis i sąsiednim St. Paul od czwartkowego poranka trwają protesty. Setki osób wyszły na ulice, domagając się wycofania agentów ICE ze stanu Minnesota.

Jak relacjonuje CNN, sytuacja w Minneapolis szybko się zaostrzyła. Zatrzymano jednego z protestujących, a funkcjonariusze użyli kul pieprzowych oraz substancji przypominającej gaz. Część agentów próbowała deeskalować napięcie, inni wdawali się w ostre dyskusje z demonstrantami, którzy wyzywali ICE od "nazistów" i "morderców".

Zamknięte szkoły i tysiące agentów ICE w Minnesocie

Po środowym śmiertelnym postrzeleniu władze podjęły decyzję o zamknięciu szkół publicznych w Minneapolis do końca tygodnia. Jak przekazano, decyzja zapadła "ze względów bezpieczeństwa" oraz w związku z obawami o dalsze incydenty w mieście.

Do Minnesoty administracja Donalda Trumpa skierowała około 2 tys. oficerów ICE. Ma to związek z zarzutami dotyczącymi nadużyć i oszustw finansowych powiązanych z częścią społeczności somalijskiej. Chodzi o wyłudzanie publicznych dotacji na prowadzenie nieistniejących przedszkoli.

Źródło: Radio ZET/CNN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET