Zadźgała męża w sypialni, a ciało zakopała w ogrodzie. Opisała to w pamiętniku
Prokuratura dotarła do pamiętnika Fiony Beal, oskarżonej o zabójstwo swojego męża. Z zapisków wynika, że kobieta miała dokładny plan zbrodni. Doskonale wiedziała, co musi zrobić, aby ukryć ciało, oraz jak zatuszować i wyjaśnić zniknięcie 42-latka innym.
Nicholas Billingham został zamordowany pod koniec 2021 roku. Jego ciało znaleziono w brytyjskim Northampton. Było zakopane w przydomowym ogródku. Śledczy ustalili, że znajdowało się tam co najmniej przez cztery miesiące.
Fiona Bean jak dotąd przekonywała, że jest niewinna, ale odnalezienie jej pamiętnika może stanowić radykalny zwrot w sprawie. Z zapisów wynika nie tylko to, że kobieta miała dokładnie zaplanowane, jak zabić męża, ale szczegółowo opisała swoje motywy.
Zadźgała męża w sypialni, a ciało zakopała w ogrodzie
Okazuje się, że Nicholas Billingham miał przez lata zdradzać żonę i źle ją traktować. W pamiętniku napisała, że "to co, powiedział i zrobił, uaktywniło jej ciemną stronę". Czuła się "okrutnie poniżona".
Po analizie zapisków prokurator uznał, że Fiona Bean zadźgała partnera w sypialni, w łóżku, a następnie zakopała jego ciało w ogródku.
"Kiedy on był w wannie, włożyłam kuchenny nóż do kieszeni szlafroka, a następnie schowałam go do szuflady obok łóżka. Gdy wrócił, zmusiłam go do założenia maski na oczy. [...] To było gorsze niż myślałam. Ukrywanie ciała jest znacznie trudniejsze, niż wygląda w telewizji" - napisała w pamiętniku.
W domu kobiety znaleziono zakrwawiony materac i widoczną plamę krwi w sypialni. Ciało znaleziono podczas przeszukania ogródka. Wiadomo, że 42-latek zginął od rany kłutej w szyję.
Beal była nieobecna w pracy między 1 a 12 listopada 2021 roku. Zdaniem prokuratora, to w tym czasie miało dojść do zabójstwa. W marcu 2022 roku kobieta została zatrzymana na podstawie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Miała rany świadczące o samookaleczaniu. Następnie trafiła do szpitala psychiatrycznego i dopiero tam policjanci odkryli, że pisała pamiętnik.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET