Tragiczny finał poszukiwań noworodka. "Liczyliśmy, że to się nie wydarzy"
Funkcjonariusze znaleźli ciało noworodka, dziecka 35-letniej Constance Martin i jej 48-letniego partnera Marka Gordona. Tragiczne doniesienia potwierdziła brytyjska policja. Zwłoki – jak podano – znajdowały się na zalesionym obszarze, w pobliżu miejsca, gdzie kilka dni wcześniej aresztowano poszukiwaną od początku stycznia parę.
Historia zaczęła się na początku stycznia, wówczas media obiegła wiadomość, że brytyjska policja poszukuje Constance Marten i Marka Gordona, pary, której kilka dni wcześniej urodziło się dziecko. Poszukiwania trwały niemal dwa miesiące i zakończyły się w poniedziałek, kiedy zatrzymano ich w Brighton na południu Anglii - nie było z nimi jednak noworodka. Funkcjonariusze pracowali więc dalej w nadziei, że dziecko uda się odszukać żywe. Jednocześnie para usłyszała zarzut rażącego zaniedbania, które mogło doprowadzić do śmierci.
- Musimy liczyć na to, że odnajdziemy je zdrowe. Jednak w miarę upływu czasu rośnie ryzyko, że ta sprawa nie skończy się tak, jak byśmy tego chcieli - mówił w poniedziałek detektyw Lewis Basford. W poszukiwania zaangażowano ponad 200 funkcjonariuszy, psy tropiące, helikoptery i drony wyposażone w kamery termowizyjne.
Tragiczny finał poszukiwań noworodka
Niestety w środę brytyjska policja przekazała tragiczne informacje. - Jest moim bardzo smutnym obowiązkiem poinformować, że dzisiejszego popołudnia policjanci przeszukujący zalesiony obszar w pobliżu miejsca, w którym aresztowano parę, odkryli szczątki dziecka - powiedział Basford.
- Jest to finał tej sprawy, który, jak mieliśmy nadzieję, się nie wydarzy. Wiem, jaki wpływ ta wiadomość będzie miała miała na wiele osób, które uważnie śledziły nasze poszukiwania, i mogę zapewnić, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby ustalić, co się stało - mówił detektyw.
Constance Marten pochodzi z zamożnej, arystokratycznej rodziny. Kobieta zerwała jednak kontakt z krewnymi w 2016 roku po tym, jak związała się z 13 lat starszym Gordonem. Mężczyzna pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, wcześniej spędził dwie dekady w więzieniu, gdzie odbywał wyrok za gwałt i pobicie.
RadioZET.pl/CNN/The Independent
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET