Zabójstwo noworodka przez matkę. Sąd Najwyższy uchylił zaskakujący wyrok
Sąd Najwyższy uchylił w poniedziałek wyrok czterech lat więzienia dla Katarzyny P., mieszkanki gminy Zbójna na Podlasiu, skazanej za zabójstwo jej nowo narodzonego dziecka. Sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia przez białostocki sąd apelacyjny. Uchylenia chciała prokuratura, domagając się surowszej kary.
Chodzi o tragiczne wydarzenia z lipca 2019 r. Zwłoki noworodka odkryto w wiadrze pozostawionym za szklarnią na jednej z posesji we wsi Gawrychy na Podlasiu. Z ustaleń PAP wynika, że kobieta w trybie warunkowym opuściła więzienie po odbyciu trzech lat kary i wróciła do rodziny.
O zabójstwo dziecka prokuratura oskarżyła matkę. Sąd Okręgowy w Łomży skazał ją za to na pięć lat więzienia, stosując nadzwyczajnie złagodzenie kary. Zastosował je również Sąd Apelacyjny w Białymstoku, który obniżył ponadto karę więzienia do czterech lat.
Zabójstwo noworodka. Zaskakujący wyrok uchylony
W poniedziałek 27 lutego Sąd Najwyższy uwzględnił jednak kasację Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry w tej sprawie. Zakłada ona uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi w Białymstoku. Sędzia Sądu Najwyższego Barbara Skoczkowska podkreśliła, że w kasacji prokuratora jest szereg elementów, które powinny zostać ponownie przeanalizowane przez sąd apelacyjny.
- Sposób postępowania przez wiele miesięcy, sposób działania (skazanej, przyp.) bezpośrednio po porodzie. […] Te okoliczności muszą być ponownie przeanalizowane, te, które są wskazywane przez Prokuratora Generalnego - powiedziała sędzia SN. - To bardzo trudna, bardzo przykra sprawa, ale wymaga ona ponownego przeanalizowania przez sąd – stwierdziła sędzia Skoczkowska.
Sprawa śmierci noworodka wyszła na jaw po zawiadomieniu policji przez lekarza, do którego zgłosiła się pacjentka po porodzie, ale bez dziecka. Zwłoki odkryto w pojemniku w ogrodzie. Pierwsze przypuszczenia co do okoliczności śmierci wskazywały na to, że po porodzie dziecko zostało porzucone i pozostawione bez opieki, wskutek czego zmarło. Ostatecznie jednak prokuratura uznała, że są podstawy do zarzutu zabójstwa. Jak informowali śledczy, dowody zebrane w śledztwie wskazują, że Katarzyna P. bezpośrednio po porodzie "spowodowała uraz okolicy potylicznej, a następnie ukryła dziecko, pozostawiając je bez należytej opieki, w następstwie czego doszło do jego zgonu".
Kobieta nie przyznawała się do zabójstwa dziecka. Biegli ocenili z kolei, że w tej sprawie nie można mówić o zabójstwie dziecka przez matkę w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu. Byłaby to kwalifikacja łagodniejsza dla kobiety, zagrożona karą do 5 lat więzienia. Prokuratura przyjęła ostatecznie kwalifikację prawną zabójstwa, z najniższą karą do 8 lat więzienia.
W listopadzie 2020 r. Sąd Okręgowy w Łomży nieprawomocnie skazał oskarżoną za zabójstwo, ale "tylko" na 5 lat więzienia, stosując nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd przyjął w opisie czynu, że kobieta działała wspólnie i w porozumieniu z inną, nieustaloną osobą, i w zamiarze bezpośrednim zabójstwa. Po zaskarżeniu tego wyroku przez obronę i prokuraturę, w kwietniu 2021 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku zmienił częściowo opis czynu i prawomocnie obniżył karę do czterech lat więzienia, również stosując nadzwyczajne jej złagodzenie. Według sądu apelacyjnego pozostawienie dziecka w wiadrze w połączeniu z poważnym urazem głowy doprowadziło do jego śmierci.
Gdzie szukać pomocy?
Osoby w kryzysie psychicznym lub borykające się z myślami samobójczymi mogą zadzwonić na bezpłatny telefon Centrum Wsparcia - 800 70 2222, który jest czynny przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, również w święta. Pomoc można znaleźć także na stronie internetowej
.
RadioZET.pl/PAP - Mateusz Mikowski, Robert Fiłończuk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET