`

"Zagrożenia dla bezpieczeństwa międzynarodowego w Europie". Gdzie może wybuchnąć wojna?

2 min. czytania
14.03.2024 16:10
Obserwuj nas na Google

Amerykański wywiad opublikował raport, który opisuje zagrożenia dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Jego autorzy sugerują, że punkty zapalne dla możliwego przyszłego konfliktu znajdują się na Półwyspie Bałkańskim. Wyszczególniono Serbię oraz Bośnię i Hercegowinę.

Wojna na Ukrainie udowodniła, że Europa nie jest tak bezpiecznym miejscem, jak można było dotychczas sądzić. Zagrożeniem nie jest jednak wyłącznie Rosja i jej despotyczny przywódca Władimir Putin. Amerykański wywiad opublikował raport, z którego wynika, że punktów zapalnych jest więcej. Czy na Starym Kontynencie mogą wybuchnąć kolejne wojny?

Punkty zapalne w Europie. Gdzie może dojść do konfliktu?

Raport został opublikowany przez Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego USA. Dokument traktuje o zagrożeniach dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Z analizy ekspertów wynika, że jednym z punktów zapalnych może być Półwysep Bałkański. 

"Podmioty zewnętrzne będą wzmacniać i wykorzystywać różnice etniczne w celu zwiększenia lub ochrony swoich wpływów regionalnych, lub udaremnienia większej integracji regionu z UE, lub instytucjami euroatlantyckimi" - czytamy w raporcie. 

Redakcja poleca

Autorzy przypomnieli, że do krwawych starć pomiędzy serbskimi nacjonalistami a władzami Kosowa doszło już w 2023 roku. Wśród rannych byli wówczas żołnierze, którzy pełnili misję NATO. Nie brakowało też poszkodowanych i ofiar śmiertelnych. Do wzrostu napięć w regionie przyczyniła się też decyzja kosowskich władz, które zakazały płatności dinarami, które są stosowane przez licznie zamieszkującą kraj mniejszość serbską. 

Milorad Dodik podejmuje "prowokacyjne działania"

W ocenie amerykańskich ekspertów niebezpiecznie jest też w Bośni i Hercegowinie. Z raportu dowiadujemy się, że prezydent Republiki Serbskiej, która wchodzi w skład Bośni i Hercegowiny, Milorad Dodik podejmuje "prowokacyjne kroki". 

"Jego poczynania mogą skłonić przywódców bośniackich muzułmanów do wzmocnienia własnych zdolności ochrony swoich interesów oraz doprowadzić do brutalnych starć, które mogą przerosnąć możliwości stacjonujących w kraju sił pokojowych" - czytamy. 

Warto nadmienić, że Dodik jest poplecznikiem Moskwy i Władimira Putina, a Kreml przyklaskuje jego działaniom. W 2023 roku Dodik odznaczył rosyjskiego prezydenta w związku z "troską i miłością do jego kraju oraz za zasługi w rozwijaniu współpracy pomiędzy krajami".

Źródło: Radio ZET/gazeta.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET