`

Zakończyły się rozmowy USA-Iran. Podano datę kolejnego spotkania

2 min. czytania
12.04.2025 18:57
Obserwuj nas na Google

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował, że prawdopodobnie za tydzień, 19 kwietnia, odbędzie się kolejne spotkanie wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu i USA w sprawie uregulowania dwustronnych stosunków. Dodał, że sobotnie rozmowy w stolicy Omanu upłynęły "w przyjaznej atmosferze".

USA Iran
fot. Prezydent USA Donald Trump i najwyższy duchowy przywódca Iranu Ali Chamenei, SalamPix/ABACA/Abaca/East News, SAUL LOEB/AFP/East News
  • W stolicy Omanu, Muskacie, zakończyła się pierwsza runda rozmów Stany Zjednoczone-Iran
  • Poinformowano, że najpewniej za tydzień, 19 kwietnia, dojdzie do kolejnego spotkania
  • Napięcie na linii Waszyngton-Teheran to efekt m.in. dalszego rozwoju irańskiego programu nuklearnego

Rozmowy USA-Iran. Wiadomo, kiedy kolejna runda negocjacji

Abbas Aragczi, który przewodniczył irańskiej delegacji w Maskacie (stolic Omanu) ocenił, że władzom Stanów Zjednoczonych zależy na możliwie szybkim osiągnięciu porozumienia. W wywiadzie dla irańskiej telewizji po sobotnich negocjacjach nie sprecyzował jednak, o czym dokładnie rozmawiano w stolicy Omanu. Powiedział jedynie, że strony są "bardzo bliskie" ustalenia zakresu przyszłych negocjacji i że następne spotkanie odbędzie się prawdopodobnie za tydzień, 19 kwietnia. 

Trwające ponad 2,5 godziny spotkanie odbyło się w formule pośredniej - każda ze stron przebywała w osobnym pomieszczeniu, a wiadomości między nimi przekazywał minister spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidi. Aragczi poinformował, że po zakończeniu tej części rozmawiał osobiście z szefem amerykańskiej delegacji, specjalnym wysłannikiem prezydenta Donalda Trumpa ds. Bliskiego Wschodu Steve'em Witkoffem. W rozmowie uczestniczył też szef omańskiej dyplomacji.

Redakcja poleca

Aragczi przyznał również, że kolejne spotkanie nie musi się odbyć w Omanie, ale bez względu na miejsce rozmów nadal pośredniczyć w nich będzie al-Busaidi. - Żadna ze stron nie oczekuje bezowocnych rozmów, które są stratą czasu - podkreślił szef irańskiego MSZ. Szef MSZ Omanu stwierdził natomiast, że spotkanie upłynęło "w przyjaznej atmosferze, która sprzyjała wymianie poglądów". Al-Busaidi podkreślił, że rozmowy będą kontynuowane.

"Specjalny wysłannik prezydenta USA Steven Witkoff, któremu towarzyszyła ambasador USA w Omanie Ana Escrogima, przeprowadził w Maskacie rozmowy z irańskim ministrem spraw zagranicznych dr Abbasem Aragczim [...] Dyskusje były bardzo pozytywne i konstruktywne, a USA głęboko dziękują Sułtanatowi Omanu za wsparcie tej inicjatywy. Te kwestie są bardzo skomplikowane, a bezpośredni kontakt specjalnego wysłannika Witkoffa był krokiem naprzód w osiągnięciu korzystnego dla obu stron wyniku" - napisano z kolei w oświadczeniu Białego Domu.

Napięcia na linii Waszyngton-Teheran. Chodzi o broń jądrową

Napięte w ostatnim czasie stosunki między Waszyngtonem i Teheranem to efekt m.in. dalszego rozwoju irańskiego programu nuklearnego. Izrael, a także część państw Zachodu oskarżają Iran o kontynuowanie prac nad stworzeniem własnej broni jądrowej. Władze w Teheranie zapewniają, że ich program nuklearny służy wyłącznie celom cywilnym, a posiadanie broni atomowej jest sprzeczne z zasadami islamu.

USA wielokrotnie groziły, że zbombardują Iran - ostatnio tego typu groźby artykułował prezydent Donald Trump - jeśli władze tego kraju nie zaprzestaną dalszych prac nad wzbogacaniem uranu. Jednocześnie Biały Dom otwarcie deklarował gotowość zwiększania presji na Teheran m.in. poprzez wprowadzanie dalszych ograniczeń w eksporcie irańskiej ropy naftowej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET