Zamach na wiceszefa GRU Aleksiejewa. Media podały nowe informacje
Wiceszef rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, generał Władimir Aleksiejew, który został w piątek kilkakrotnie postrzelony w Moskwie, odzyskał przytomność po operacji, a zagrożenie dla jego życia minęło - podały w sobotę rosyjskie media, cytowane przez Reutersa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Wiceszef rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU został postrzelony w swoim budynku mieszkalnym; napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia.
- Aleksiejew, mimo odniesienia poważnych ran, odzyskał przytomność po operacji, a lekarze stwierdzają, że zagrożenie dla jego życia minęło.
- Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oskarżył Ukrainę o zamach na Aleksiejewa, czemu zaprzeczył ukraiński minister Andrij Sybiha; dwie osoby zatrzymano w związku z atakiem.
Rosja. Zamach na wiceszefa GRU
Rosyjski dziennik "Kommiersant" podał, powołując się na źródło zbliżone do śledztwa, że generał został zaatakowany w budynku, w którym mieszka, gdy rano wyszedł z mieszkania i zmierzał przez korytarz w kierunku windy. Miał zostać trzykrotnie trafiony w klatkę piersiową lub brzuch, po czym napastnik i jego wspólnik uciekli z miejsca zdarzenia.
W piątek rosyjskie media informowały, że lekarze walczą o życie Aleksiejewa, ale w sobotę podały, że odzyskał przytomność po przebytej operacji, a lekarze ostrożnie deklarują, że zagrożenie dla jego życia minęło.
Postrzelony wiceszef GRU "odzyskał przytomność"
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow jeszcze w piątek oskarżył Ukrainę o zamach na Aleksiejewa, twierdząc, że jej celem było sabotowanie rozmów pokojowych. Nie przedstawił przy tym żadnych dowodów na odpowiedzialność Ukrainy.
W reakcji na to ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oświadczył, że jego kraj nie ma nic wspólnego z atakiem. "Kommiersant" podał, że władze zatrzymały dwie osoby w związku z próbą zabójstwa Aleksiejewa i wkrótce zostaną one przesłuchane, zaś sąd ma zdecydować w niedzielę o ich ewentualnym osadzeniu w areszcie do czasu procesu.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET