Zamieszki po meczu Maroko-Francja. Policja użyła armatek wodnych
Starcia po półfinałowym meczu mistrzostw świata w piłce nożnej. Policja interweniowała m.in. w Brukseli. W stronę funkcjonariuszy poleciał bruk i petardy. Francja wygrała z Marokiem 2:0 i w niedzielnym finale mundialu zagra z Argentyną, która pokonała wcześniej Chorwację.
Maroko przegrało z Francją w piłkarskim boju o udział w finale MŚ rozgrywanych w Katarze. Jak podała telewizja VRT, od razu po zakończeniu spotkania w centrum Brukseli fani Lwów Atlasu (jak nazywani są potocznie piłkarze Maroka) starli się z policją.
W stronę funkcjonariuszy poleciały fajerwerki i kamienie. Użyto armatek wodnych i gazu łzawiącego. Policja najpierw odizolowała od reszty tłumu, a potem zatrzymała około setki uczestników zamieszek. Policja interweniowała również w Antwerpii, gdzie także fani Maroka zaatakowali służby.
Zamieszki po meczu Francja-Maroko
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z Paryża, na których widać odpalanie sztucznych ogni w centrum miasta. Władze francuskiej stolicy nie podają, czy doszło do starć z policją.
W obawie przed zamieszkami po meczu we Francji, gdzie mieszka ponad milion Marokańczyków, francuskie władze zmobilizowały 10 tys. policjantów i żandarmów, w tym aż 5 tys. w Paryżu. Ambasada RP w Paryżu wydała ostrzeżenie dla Polaków mieszkających we Francji, aby unikali zgromadzeń w środę.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET