Zaskakujące ustalenia niemieckich mediów ws. Nord Stream. "Na długo przed wojną"
Niemiecki "Der Spiegel" podał, że akcja wysadzenia gazociągu Nord Stream była planowana na długo przed inwazją Rosji na Ukrainę. Sabotaż został przeprowadzony przez grupę ukraińskich nurków, prawie wszyscy byli cywilami - informuje tygodnik.
"Der Spiegel": uzasadniony cel wojskowy
W czwartek minęła druga rocznica akcji wysadzenia gazociągu Nord Stream na dnie Bałtyku. 26 września 2022 roku trzy z czterech nitek dwóch gazociągów Nord Stream 1 i 2 zostały zniszczone na głębokości od ok. 80 do 110 metrów.
Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" donosi, że akcją dowodził były szef Służy Bezpieczeństwa Ukrainy Roman Czerwiński. Kosztowała 300 tys. dol. i "została sfinansowana prywatnie". Sabotaż miał autoryzować były dowódca ukraińskiej armii Wałerij Załużny, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski miał o niczym nie wiedzieć - wynika z informacji niemieckiej gazety.
Co ciekawe, przygotowania do misji zaczęto już kilka lat przed inwazją Rosji w lutym 2022 roku. Wojna przyspieszyła jedynie realizację operacji - informuje "Der Spiegel". "Celem sabotażystów było najwyraźniej spowodowanie poważnych szkód w rosyjskiej gospodarce wojennej i trwałe pozbawienie Moskwy miliardowych dochodów ze sprzedaży gazu do Europy. Grupa uważała rurociągi za uzasadniony cel wojskowy" - pisze w internetowym wydaniu tygodnik. Czerwiński konsekwentnie zaprzecza, że miał kiedykolwiek coś wspólnego z operacją.
W sprawie pojawia się także polski wątek. Jednym z podejrzewanych jest Ukrainiec Wołodymyr Ż., który miał przebywać w Polsce i wyjechać do Ukrainy samochodem na dyplomatycznych tablicach rejestracyjnych - wynika ze śledztwa niemieckich i duńskich mediów. Niemieckie służby wydały za nim Europejski Nakaz Aresztowania.
Źródło Radio ZET/"Der Spiegel"/Media
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET