Zaskakujący ruch Trumpa tuż przed wyborami. Obiecuje milion dolarów nagrody

2 min. czytania
27.10.2026 06:21
Obserwuj nas na Google

Wybory połówkowe w USA coraz bliżej. Sondaże wskazują, że popularność Donalda Trumpa, a co za tym idzie także Republikanów, słabnie i może zakończyć się to dla nich porażką. Prezydent jednak szykuje niespodziewany ruch.

Donald Trump
fot. EPA/YURI GRIPAS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nagrody oferuje Trump za zgłaszanie oszustw wyborczych.
  • Kiedy zgłoszenia oszustw wyborczych mogą dotyczyć przyszłych wyborów.
  • Dlaczego Trump twierdzi, że wybory z 2016 i 2020 r. były sfałszowane.

USA. Trump obiecuje milion dolarów dla zgłaszających oszustwa wyborcze

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w poniedziałek, że osoby, które zgłoszą udowodnione oszustwa wyborcze, otrzymają milion dolarów nagrody. Zgłoszenia mają dotyczyć oszustw z nadchodzących, jak i przeszłych wyborów.

„Każdy, kto zgłosi oszustwo wyborcze w poprzednich lub nadchodzących wyborach środka kadencji w 2026 roku, otrzyma 1 000 000 dolarów po aresztowaniu i skazaniu osób, które dopuściły się oszustwa!” - napisał Trump we wpisie na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Prezydent nie podał żadnych dodatkowych szczegółów, choć powtórzył swoją zapowiedź w późniejszej rozmowie z dziennikarzami.

W ubiegłym tygodniu Trump ogłosił też nagrody dla osób zgłaszających przypadki wyłudzeń świadczeń socjalnych i innych publicznych pieniędzy. Osoby te mają dostać 1 proc. prowizji wartości wyłudzenia, jeśli donosy okażą się prawdziwe.

Redakcja poleca

Trump wielokrotnie twierdził - i robi to nadal - że wybory 2016 i 2020 r. były sfałszowane. Nie zdołał udowodnić żadnych ze swoich twierdzeń przed sądem. Mimo to nadal powtarza, że Demokraci używają głosów oddawanych korespondencyjnie do fałszerstw.

Prezydent przyznał też w minionym tygodniu, że polecił resortowi sprawiedliwości złożyć do sądu wniosek o zablokowanie uznania potencjalnych rezultatów wyborów o fotel senatora z Alaski, jeśli przegra go obecny senator Dan Sullivan. Prawnicy rządu zarzucili w pozwie, że wynik może nie odzwierciedlać woli wyborców z powodu kandydowania innego Dana Sullivana. Sąd Najwyższy Alaski dopuścił go do kandydowania, a obaj Sullivanowie uzyskali wystarczającą liczbę głosów w prawyborach, by znaleźć się na kartach wyborczych. Sam Trump uznał to za oszustwo i „korupcję”.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET