Zbrojna propozycja Trumpa dla Strefy Gazy. "Mają rozbroić Hamas"
Stany Zjednoczone przekazały kilku członkom Rady Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji w sprawie utworzenia międzynarodowych sił stabilizacyjnych w Strefie Gazy. Jak podał portal Axios, siły miałyby działać przez co najmniej dwa lata, z mandatem do końca 2027 roku i szerokimi uprawnieniami do zapewnienia bezpieczeństwa oraz odbudowy regionu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne (ISF) mają rozbroić Hamas i zabezpieczyć Strefę Gazy, z udziałem żołnierzy z Indonezji, Egiptu, Turcji oraz innych krajów.
- ISF otrzymają mandat nadany przez Radę Pokoju, aby stabilizować sytuację i demilitaryzować Gazę, co obejmuje potencjalne siłowe rozbrojenie Hamasu.
- Donald Trump wyraża chęć przewodniczenia Radzie Pokoju, która miałaby zarządzać odbudową Gazy i koordynować pomoc humanitarną z udziałem organizacji międzynarodowych.
Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne mają rozbroić Hamas
Według kopii projektu, do której dotarł Axios, tzw. Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne (ISF) mają odpowiadać za zabezpieczenie granic Strefy Gazy z Izraelem i Egiptem, ochronę ludności cywilnej i stref humanitarnych oraz współpracę z nowymi palestyńskimi siłami policyjnymi.
Amerykański projekt przewiduje, że ISF będą odpowiedzialne za proces demilitaryzacji Strefy Gazy, w tym rozbrojenie Hamasu. W dokumencie zapisano, że siły "będą stabilizować sytuację bezpieczeństwa w Strefie Gazy, zapewniając proces demilitaryzacji, w tym niszczenie i zapobieganie odbudowie infrastruktury wojskowej, terrorystycznej i ofensywnej". Axios zwraca uwagę, że oznacza to możliwość siłowego rozbrojenia Hamasu, jeśli ugrupowanie nie odda broni dobrowolnie.
Projekt przewiduje także, że ISF będą mogły podejmować "dodatkowe działania niezbędne do wsparcia porozumienia” w sprawie przyszłości Strefy.
Kto wejdzie w skład sił? Wśród kandydatów Indonezja, Egipt i Turcja
W skład ISF miałyby wejść pododdziały żołnierzy z kilku krajów. Media informowały, że udział rozważają Indonezja, Azerbejdżan, Egipt i Turcja. Z kolei izraelskie źródła podają, że w projekcie pojawiła się również propozycja udziału Pakistanu.
Izrael wcześniej sprzeciwiał się uczestnictwu Turcji w misji, ale według Axios rozmowy w tej sprawie nadal trwają.
Strefa Gazy pod kontrolą ISF i Rady Pokoju
W okresie przejściowym ISF miałyby odpowiadać za bezpieczeństwo, podczas gdy Izrael stopniowo wycofywałby swoje wojska z kolejnych części terytorium. Równocześnie Autonomia Palestyńska miałaby przeprowadzić reformy umożliwiające jej ponowne przejęcie kontroli nad Strefą.
Siły stabilizacyjne otrzymałyby mandat do "użycia wszelkich niezbędnych środków zgodnie z prawem międzynarodowym”, także w zakresie międzynarodowego prawa humanitarnego. Projekt przewiduje, że ISF działałyby pod wspólnym dowództwem akceptowanym przez Radę Pokoju – przejściowy organ zarządzający Strefą Gazy do końca 2027 roku.
Donald Trump chce stanąć na czele Rady Pokoju
Według Axios prezydent USA Donald Trump zadeklarował chęć stanięcia na czele Rady Pokoju, która miałaby pełnić rolę tymczasowej administracji cywilno-wojskowej. Do jej zadań należałoby koordynowanie odbudowy Strefy Gazy, gromadzenie funduszy oraz nadzór nad palestyńskim komitetem technokratycznym, odpowiedzialnym za funkcjonowanie służb cywilnych.
Pomoc humanitarna byłaby dostarczana przez organizacje współpracujące z Radą, w tym ONZ, Czerwony Krzyż i Czerwony Półksiężyc. Każda organizacja, która nadużywałaby przekazywanych środków, miałaby zostać odsunięta od współpracy.
Źródło: Radio ZET/Axios/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET