Zełenski pojechał na front. "Najgorętszy punkt na całej linii"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwiedził we wtorek leżące na linii frontu miasto Bachmut w Donbasie. Przywódca spotkał się z żołnierzami broniącymi miasta przez ponad pół roku. - Od maja okupanci próbują rozbić nasz Bachmut, ale czas płynie. Bachmut rozbija nie tylko armię rosyjską, ale także rosyjskich najemników - oświadczył ukraiński prezydent.
Wołodymyr Zełenski niejednokrotnie wykazywał się w trakcie wojny z Rosją odwagą i poświęceniem, co miało znaczący wpływ na morale wojsk ukraińskich. Również tym razem pokazał, że bliskość pola walki nie jest dla niego przeszkodą.
Zełenski przyjechał 20 grudnia do Bachmutu, miasta w Donbasie, na które od maja nacierają wojska Rosji. Mimo trudnej sytuacji i nieprzerwanych szturmów żołnierzy agresora ośrodek pozostaje pod kontrolą Ukrainy.
Zełenski na froncie. "Najgorętszy punkt na całej linii"
Rzecznik biura prezydenta Serhij Nikiforow przekazał, że Zełenski spotkał się z żołnierzami broniącymi tego miasta i wręczył im odznaczenia państwowe. "Prezydent wizytował pozycje jednej z brygad zmechanizowanych, której oddziały stawiają opór wrogowi na wjeździe do miasta" - powiedział Nikiforow, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.
Zełenski wypowiedział się dla telewizji Freedom i nazwał żołnierzy "bohaterami z Bachmutu". Wyraził życzenie, by obrońcy otrzymali "to samo, co każdy człowiek", a ich rodziny mogły cieszyć się "ciepłem i zdrowiem". Nawiązując do wyłączeń prądu w całym kraju z powodu prowadzonych przez wojska rosyjskie ostrzałów obiektów energetycznych, dodał: "chciałbym życzyć światła, ale sytuacja jest taka, że raz ono jest, a raz go nie ma. Najważniejsze, by to światło było w środku".
Wizyta odbyła się w 300 dniu pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę. Wcześniej Zełenski nazwał atakowany przez Rosjan od miesięcy Bachmut najgorętszym punktem na całej linii frontu. - To ponad 1300 km aktywnych walk. Od maja okupanci próbują rozbić nasz Bachmut, ale czas płynie, a Bachmut rozbija nie tylko armię rosyjską, ale także rosyjskich najemników, którzy przybyli, by wesprzeć armię okupantów - oświadczył ukraiński prezydent.
RadioZET.pl/PAP/Wołodymyr Zełenski Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET