Zełenski uderza w Putina po negocjacjach. "Przeczytałem nie mniej książek"
"Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej" - napisał w czwartek w mediach społecznościowych Wołodymyr Zełenski, komentując wcześniejsze spotkanie z przedstawicielami USA i Rosji w Genewie. Chodzi m.in. o pierwsze rozmowy dotyczące sposobu monitorowania zawieszenia broni w Ukrainie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Wołodymyr Zełenski skomentował negocjacje w Genewie, wskazując na zaawansowanie rozmów w sferze wojskowej i rolę USA w monitorowaniu zawieszenia broni.
- Prezydent Ukrainy podkreślił znaczenie Europy w procesie zawieszenia broni z Rosją, zaznaczając potrzebę europejskiego zaangażowania i wspominając o rozmowach między NATO a Rosją.
- Zełenski ostro skrytykował historyczne argumenty Rosji, podkreślając brak zaufania Rosjan do Putina oraz straty rosyjskie w obecnej wojnie.
Zełenski skomentował negocjacje w Genewie
"Były dwie grupy: grupa wojskowa i polityczna. Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej. Dlaczego? Dlatego, że wojskowi w formacie trójstronnym mówili o tym, jak opracować misję monitorowania zawieszenia broni, kiedy ono zostanie ustanowione, gdy kierunek polityczny otworzy te możliwości" - napisał na X Wołodymyr Zełenski dzień po negocjacjach w Genewie. Prezydent Ukrainy dodał, że szczególną rolę w tym zakresie odegrają Stany Zjednoczone, którzy będą obserwować rzeczywisty przebieg zawieszenia broni.
Zełenski wypowiedział się również o roli Europy w planowanym zawieszeniu broni pomiędzy Ukrainą i Rosją. "Trudna dyskusja toczy się wokół roli Europejczyków. Dla nas ich rola ma duże znaczenie. Ważne jest, że mamy amerykańskich partnerów. Ale raz po raz podkreślam, że, moim zdaniem, potrzebujemy także europejskich przedstawicieli" - zaznaczył, dodając, że wie o toczących się rozmowach o nowym dokumencie pomiędzy Rosją a NATO.
Zełenski ostro o Putinie
We wpisie Zełenski odniósł się również do "historycznych pogadanek" Rosjan, które negują niepodległość Ukrainy i usprawiedliwiają rosyjską agresję. "Nie potrzebuję wszystkich tych historycznych pogadanek, żeby zakończyć tę wojnę i przejść do dyplomacji. Bo to tylko taktyka przeciągania czasu. Przeczytałem nie mniej książek historycznych niż Putin. I wiele się nauczyłem. Wiem o jego kraju więcej, niż on wie o Ukrainie" - podkreślił.
Prezydent Ukrainy wyraził również przekonanie, że Rosjanie nie ufają Putinowi i nie wierzą w sukces w aktualnie toczącej się wojnie. "Nawet ich publiczność - nacjonalistyczna, zradykalizowana część rosyjskiego społeczeństwa - nie ufa rządowi ani Putinowi. Bo widzą, że na polu walki nie ma żadnych udanych kroków. Teraz Rosja traci 30 tys. - 35 tys. wojskowych miesięcznie - zabitych lub ciężko rannych. Oni naprawdę płacą życiem 156 ludzi, aby okupować jeden kilometr naszej ziemi. A my także mamy swoje ofensywne kroki - i wtedy oni ponoszą straty” - podsumował.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET