Zmasowany atak na Ukrainę. Alarm w prawie całym kraju, słychać eksplozje
Rosja rozpoczęła w piątek rano zmasowany atak rakietowy na Ukrainę. Niemal w całym kraju obowiązuje alarm przeciwlotniczy. Według strony ukraińskiej Rosjanie odpalili pociski z samolotów i okrętów na Morzu Czarnym.
Ukraina została w piątek rano ostrzelana przez Rosję. “Oczekujemy około 60 rakiet. Część (przelatuje – red.) już nad północnymi terytoriami Ukrainy. Sądzę także, że nasza obrona przeciwlotnicza strąci co najmniej 50” - napisał na Telegramie szef wojskowej administracji obwodowej w Mikołajowie Witalij Kim.
Według ukraińskich mediów obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dwa pociski manewrujące w obwodzie kijowskim. Eksplozje słychać w Charkowie, Dnieprze, Zaporożu i Krzywym Rogu.
Wojna w Ukrainie. Zmasowany atak rakietowy
Reporter TVP w Ukrainie Tomasz Dawid Jędruchów napisał na Twitterze, że w Charkowie trafione zostały obiekty infrastruktury energetycznej. W mieście nie ma prądu. Atak na infrastrukturę energetyczną potwierdzają też władze Odessy.
Alarm przeciwlotniczy ogłoszono po godzinie 8 (godz. 7 w Polsce). Najpierw objął on wschodnie obwody Ukrainy, by następnie przesunąć się aż do zachodnich granic kraju.
Po ogłoszeniu alarmu w Kijowie zamarło życie. Na jednej z ulic w centrum miasta niemal nie widać ludzi i nie jeżdżą samochody. Władze apelują do mieszkańców o ukrycie się w schronach.
RadioZET.pl/Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET