Japońskie firmy przestrzegają przed AI. Narzędzie może doprowadzić do wojny?
Czy rozwój sztucznej inteligencji może zagrozić światu? Dwa czołowe przedsiębiorstwa z Japonii wydały manifest wzywający do stworzenia przepisów prawnych przewidujących odpowiednią regulację generatywnej AI. Firmy twierdzą, że bez niezbędnych zmian ograniczających sztuczną inteligencję porządek społeczny może być zagrożony.
Japońskie przedsiębiorstwa – telekomunikacyjne Nippon Telegraph and Telephone (NTT) oraz medialne Yomiuri Shimbun – stworzyły manifest wzywający do ograniczenia rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji (GenAI, wykorzystywanej np. w programie ChatGPT).
Do informacji dotarł Business Insider; jak dowiadujemy się z publikacji, według czołowych firm w Japonii zmiany we wspomnianym zakresie są koniecznością. Przedsiębiorstwa przestrzegają, że w przeciwnym razie może dojść do zagrożenia demokracji i załamania porządku społecznego. Na jakie aspekty sytuacji zwraca uwagę wspólny manifest firm?
Sztuczna inteligencja może wywołać wojnę? Japońskie firmy przestrzegają
Manifest Nippon Telegraph and Telephone oraz Yomiuri Shimbun wskazują, że choć generatywna sztuczna inteligencja faktycznie ma dobre strony (np. wpływa na poprawę produktywności), to może jednocześnie „szkodzić ludzkiej godności”. W jaki sposób? Według japońskich firm celem narzędzi AI jest przyciąganie uwagi potencjalnych użytkowników, a co za tym idzie – te narzędzia projektuje się w sposób niedokładny, a czasem nawet niemoralny. „W tym miejscu można wskazać np. influencerów AI, czyli wygenerowane przez technologię osoby, które są zarządzane przez człowieka, a w praktyce nie istnieją. Albo prezenterkę telewizyjną, która również jest tworem AI” – wyjaśnia Business Insider.
NTT i Yomiuri Shimbun sugerują, że nieregulowana GenAI może wpłynąć na świat na różne sposoby. Najgorszym scenariuszem byłoby wspomniane wcześniej załamanie porządku społecznego i demokracji, a w rezultacie – wieszczą firmy – wywołanie wojen.
Japońskie firmy wzywają do przepisów ograniczających AI. Co z UE?
Manifest wzywa Japonię do natychmiastowego podjęcia środków prawnych, które umożliwią regulację i ograniczenie rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji. Firmy motywują swoje wezwanie troską o dyskurs publiczny oraz bezpieczeństwem narodowym.
Nad przepisami w tym zakresie pracują już różne kraje. W samej Japonii powołano już rządowy instytut ds. bezpieczeństwa AI. W 2024 r. Parlament Europejski przyjął natomiast rozwiązania, które mają m.in. zakazać użycia wykorzystujących AI technologii określanych mianem „systemów nieakceptowalnych”. To m.in. narzędzia pozwalające na szpiegowanie ludzi czy wykorzystywanie wrażliwych informacji (np. przynależności religijnej czy orientacji seksualnej) do przewidywania zachowań.
Źródło: Radio ZET/businessinsider.com.pl/dw.com/europarl.europa.eu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET