`

Zwrot w relacjach USA-Ukraina? Ekspert mówi, co przyniesie spotkanie Zełenski-Trump

4 min. czytania
27.07.2026 16:47
Obserwuj nas na Google

We wtorek w Waszyngtonie spotkają się Donald Trump i Wołodymyr Zełenski. Pretekstem będzie pogrzeb senatora Lindseya Grahama – jednego z nielicznych zdecydowanych zwolenników wsparcia dla Kijowa po stronie Republikanów. Czy rozmowa prezydentów USA i Ukrainy przyniesie przełom? I co ma z tym wspólnego wizyta w Ukrainie pewnej znanej influencerki spod znaku ruchu MAGA?

Zełenski Trump
fot. Wołodymyr Zełenski i Donald Trump na szczycie NATO w Ankarze, SAUL LOEB/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przewidywane rezultaty spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim.
  • Dlaczego spotkanie prezydentów USA i Ukrainy nabiera znaczenia.
  • Co zmieniło się w podejściu Laury Loomer do Ukrainy.
  • Jak wizyta influencerki wpływa na wojnę informacyjną z Kremlem.

Szykuje się kolejne spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem. Jak informował Reuters – a później potwierdził Biały Dom - prezydenci Ukrainy i Stanów Zjednoczonych spotkają się we wtorek w Waszyngtonie. Pretekstem będą uroczystości pogrzebowe Lindseya Grahama – republikańskiego senatora, który choć należał do zdecydowanych stronników Trumpa, to jednocześnie był tym, który w otoczeniu amerykańskiego przywódcy mocno wspierał Ukrainę i domagał się sankcji na Rosję. Czy możemy się po tym spotkaniu spodziewać przełomu ws. dofinansowania i dozbrojenia Kijowa oraz czasowego horyzontu zakończenia wojny w Ukrainie? O tym w rozmowie z RadioZET.pl mówi Paul Balawajder z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. 

Trump spotka się z Zełenskim. Szykuje się przełom na linii USA-Ukraina?

- Najbardziej prawdopodobnym rezultatem tego spotkania będą kolejne ustalenia dotyczące współpracy obronno-przemysłowej oraz wdrażania wcześniejszych porozumień gospodarczych, w tym umowy surowcowej. Należy też oczekiwać rozmów o zwiększeniu zdolności produkcyjnych ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego, w tym w kontekście zapowiedzianego przez Trumpa podczas szczytu NATO w Ankarze z 8 lipca przekazania Ukrainie licencji na produkcję pocisków przechwytujących do systemu Patriot – podkreśla. Jego zdaniem sam fakt, iż przywódcy USA i Ukrainy będą ze sobą rozmawiać „w cztery oczy” to swoiste potwierdzenie utrzymania  bezpośredniego kanału komunikacyjnego między tymi państwami. - Dodatkowego znaczenia nabiera fakt, że rozmowy odbędą się przy okazji uroczystości pogrzebowych senatora Lindseya Grahama, którego śmierć pozbawiła Ukrainę jednego z najważniejszych zwolenników jej wsparcia w Partii Republikańskiej – dodaje analityk. 

Redakcja poleca

Ale czy w takim razie szykuje się jakiś radykalny zwrot na linii Waszyngton-Kijów? Balawajder jest zdania, że nie należy tego oczekiwać, ale można spodziewać się „stopniowego zwiększania wsparcia wojskowego i politycznego dla Ukrainy”. - Wynika to m.in. z narastającej frustracji prezydenta USA brakiem gotowości Rosji do konstruktywnych negocjacji oraz kontynuacją rosyjskich ataków rakietowych na ukraińskie miasta. Administracja Trumpa wydaje się obecnie bardziej skłonna do wywierania presji na Rosję przy jednoczesnym wzmacnianiu potencjału obronnego Ukrainy – zauważa ekspert PISM. 

Nie prowadzi to może do „miłości” między Trumpem a Zełenskim, ale – jak twierdzi Balawajder - widoczne jest wyraźne ocieplenie ich relacji, szczególnie od ich prywatnego spotkania w zeszłym roku w Watykanie podczas uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka. - Nie oznacza to, że Trump postrzega obu przywódców w identyczny sposób, ale można mówić o większym uznaniu dla skuteczności Ukrainy na polu walki oraz jej rosnącego potencjału technologicznego. Dodatkowym czynnikiem mogła być aktywność senatora Grahama, który utrzymywał bliskie relacje z Trumpem, a jednocześnie konsekwentnie opowiadał się za utrzymaniem wsparcia dla Kijowa – zaznacza. 

Influencerka MAGA zmienia zdanie ws. Rosji i Ukrainy

Istotnym kontekstem dla spotkania Trump-Zełenski była niedawna wizyta Laury Loomer w Ukrainie. To znana amerykańska influencerka i aktywistka, powiązana z prezydenckim ruchem MAGA. Dotychczas rozpowszechniała rosyjską propagandę i bagatelizowała znaczenie agresji na Ukrainę, ale – jak sama przyznaje – wyjazd do Ukrainy, rozmowa z Zełenskim oraz doświadczenie tego, co ukraińska ludność, czyli alarmów bombowych, całkowicie odmieniło jej optykę. „Właśnie doświadczyłam swojego pierwszego alarmu lotniczego w Ukrainie. Wyją syreny. Dla każdego Ukraińca to codzienność. Często mówiłam, że mnie to nie obchodzi. Patrząc z perspektywy czasu, to nie było z mojej strony zbyt miłe” – pisała w mediach społecznościowych. Zmieniła też pogląd na intencje Władimira Putina. Wcześniej przekonywała, że amerykańska prawica może odczuwać z nim duchową więź, gdyż rosyjski przywódca rzekomo miał bronić chrześcijaństwa i konserwatywnych wartości przed „zgniłym, liberalnym Zachodem” Dziś uważa, że Putin i Rosjanie to hipokryci, ponieważ „nie można twierdzić, iż broni się chrześcijaństwa, jeśli jednocześnie próbuje się zaatakować Jezusa Chrystusa dronem”. 

Według Balawajdera wizyta Laury Loomer ma przede wszystkim znaczenie polityczno-komunikacyjne. Czy w takim razie można ją ocenić jako wygraną bitwę w wojnie informacyjnej przeciw Kremlowi? - Jako osoba ciesząca się wpływami w ruchu MAGA może przyczyniać się do stopniowej zmiany nastawienia części tego elektoratu wobec Ukrainy, zwłaszcza że Trump publicznie pozytywnie odniósł się do jej wywiadu z Zełenskim. Trudno uznać to za przełom, ale można traktować jako element szerszej strategii poprawy wizerunku Ukrainy w otoczeniu politycznym obecnego prezydenta USA – podsumowuje rozmówca RadioZET.pl.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET