Zwrot ws. Ukrainy? Zaskakujące słowa wiceprezydenta USA. "Wtedy możemy wysłać wojska"
- USA mogą wysłać wojska do Ukrainy lub zastosować sankcje, jeśli Rosja nie zgodzi się na porozumienie pokojowe, które zagwarantuje Kijowowi długotrwałą niepodległość - powiedział wiceprezydent USA J.D. Vance w opublikowanym w piątek wywiadzie dla “Wall Street Journal”. W kontekście ostatnich wypowiedzi Donalda Trumpa i Pete'a Hegsetha, słowa Vance’a stanowią “najsilniejsze jak dotąd poparcie z Waszyngtonu dla Kijowa".
- J.D. Vance w rozmowie z “Wall Street Journal” stwierdził, że istnieją okoliczności, w których Stany Zjednoczone mogą wysłać swoje wojska do Ukrainy lub zastosować sankcje względem Rosji
- - Stanie się to w sytuacji, gdy Rosja nie zgodzi się na porozumienie pokojowe, które zagwarantuje Kijowowi długotrwałą niepodległość - powiedział wiceprezydent USA
- W kontekście ostatnich wypowiedzi Donalda Trumpa i Pete'a Hegsetha, słowa Vance’a stanowią “najsilniejsze jak dotąd poparcie z Waszyngtonu dla Kijowa
J.D. Vance wprost: tylko wtedy USA mogą wysłać wojska do Ukrainy
- Stany Zjednoczone mogą wysłać wojska do Ukrainy lub zastosować sankcje, jeżeli Rosja nie zgodzi się na porozumienie pokojowe, które zagwarantuje Kijowowi długotrwałą niepodległość - powiedział wiceprezydent USA J.D. Vance w opublikowanym w piątek wywiadzie dla “Wall Street Journal”. - Są gospodarcze narzędzia nacisku i są oczywiście wojskowe narzędzia nacisku”, a opcja wysłania wojsk do Ukrainy “pozostaje na stole" - dodał polityk.
Wywiad został przeprowadzony kilka godzin po środowych rozmowach telefonicznych Donalda Trumpa - najpierw z Władimirem Putinem, a następnie z Wołodymyrem Zełenskim. Trump przekazał, że on i Putin potwierdzili "gotowość do osiągnięcia pokoju". Tego samego dnia szef Pentagonu Pete Hegseth oświadczył, że powrót Ukrainy do granic sprzed 2014 roku jest "nierealistycznym celem", a jej przystąpienie do NATO jest "nierealne". Przyznał, że trwały pokój w Ukrainie musi obejmować "solidne gwarancje bezpieczeństwa, lecz nie zapewnią ich siły amerykańskie".
W tym kontekście - zauważa “WSJ” - słowa Vance’a stanowią “najsilniejsze jak dotąd poparcie z kręgu Trumpa” dla Kijowa. Jednocześnie zastępca Trumpa ocenił, że jest za wcześnie, by określić, jak duża część okupowanych przez Rosję ukraińskich terenów pozostanie w rękach Moskwy lub jakich gwarancji bezpieczeństwa Kijowowi udzielić mogą USA i inni zachodni sojusznicy. - Jest kilka możliwych rozwiązań, ale troszczymy się o to, aby Ukraina zachowała suwerenną niepodległość - zastrzegł.
Reset z Moskwą? "Izolacja Rosji czyni z niej słabszego partnera Chin"
W rozmowie z “WSJ” wiceprezydent opowiedział się też za resetem w relacjach z Moskwą po ewentualnym porozumieniu w sprawie wojny w Ukrainie. Jak tłumaczył, izolacja międzynarodowa, w której znalazła się Rosja, czyni z niej słabszego partnera Chin, a to “nie jest w interesie Putina”.
Vance będzie uczestniczył w 61. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństw, która rozpoczyna się w piątek i potrwa do niedzieli. W planach ma m.in. spotkanie z Zełenskim. Amerykański wiceprezydent zapowiedział, że w piątkowym przemówieniu w ramach tego wydarzenia wezwie europejskich liderów europejskich do współpracy z populistycznymi partiami. - Myślę, że niestety wola wyborców została zlekceważona przez wielu naszych europejskich przyjaciół - dodał.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET