Afera śmieciowa we Wrocławiu. Radny zawiadamia prokuraturę. "Miliony złotych strat"
Podczas konferencji prasowej miejski radny i prezes stowarzyszenia SOS Wrocław przekazał, że składa zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o opóźnienie w przetargu na odpady. "Ponad 40 milionów złotych strat" - poinformowało SOS Wrocław.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Radny Piotr Uhle zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie opóźnień i nieprawidłowości przy przetargu na zagospodarowanie odpadów we Wrocławiu.
- Według niego miasto straciło już ponad 40 milionów złotych, co może skutkować podwyżką opłat za odbiór śmieci.
- Biuro prasowe CBA oraz ABW zaprzeczają prowadzeniu nadzoru nad przetargiem prowadzonym przez spółkę, co przeczy wcześniejszym twierdzeniom urzędników.
Afera śmieciowa we Wrocławiu. Będą podwyżki opłat?
Radny klubu Naprawmy Przyszłość i lider SOS Wrocław zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstw na szkodę gminy Wrocław i miejskiej spółki Ekosystem. Jego zdaniem w wyniku opóźnień i nieprawidłowości przy przetargu na zagospodarowanie odpadów miasto poniosło już ponad 40 milionów złotych strat.
- Mieszkańcy ponoszą już dzisiaj konsekwencje opóźniającego się przetargu. Ponad 40 milionów złotych miasto Wrocław przesunęło na zagospodarowanie odpadów z tak zwanej wolnej ręki - to są dodatkowe koszty, które ponosimy i to wynika wprost z działań spółki - powiedział Uhle. Zdaniem radnego, jeśli ta sytuacja się utrzyma, stawki za odbiór odpadów mogą wzrosnąć nawet do 70 złotych miesięcznie od osoby.
- Dla czteroosobowej rodziny to 1500 złotych rocznie więcej. To jest dobry rower dla dziecka, którego po prostu nie kupicie przez błędy urzędników - dodał Uhle. Prezes SOS Wrocław przekonywał również o "próbach zastraszania" go, które mają wpłynąć na jego działania. Podobne stanowisko przedstawił Marek Zalewski, były członek rady nadzorczej Ekosystemu. - Nie damy się zastraszyć. Próby uciszania krytyki i odsuwania osób zadających pytania są nie do przyjęcia - mówił.
Wiadomo, co obejmuje zawiadomienie do prokuratury
Portal RadioZET.pl zwrócił się do spółki Ekosystem z prośbą o odniesienie się do wymienionych przez radnego zarzutów. Zapytaliśmy także, czy mieszkańcy Wrocławia w najbliższym czasie mogą spodziewać się podwyżek opłat za odbiór odpadów. Na razie czekamy na odpowiedź. Wiadomo, że zawiadomienie do prokuratury, które złożył Piotr Uhle, obejmuje podejrzenia:
- przekroczenia uprawnień,
- niegospodarności,
- prześladowania sygnalisty,
- zakłócania przetargu publicznego.
To jednak nie koniec niejasności wokół afery śmieciowej. Przypomnijmy: władze miejskiej spółki Ekosystem i prezydent Wrocławia przekonują, że gigantyczny śmieciowy przetarg prowadzony jest pod nadzorem tajnych służb. W czwartek "Gazeta Wyborcza" ujawniła jednak, że służby temu zaprzeczają. Mowa o przetargu na odbiór i zagospodarowanie śmieci, który może kosztować wrocławskich podatników przeszło miliard złotych.
Biuro prasowe CBA przekazało "Wyborczej", że agencja "nie prowadziła czynności w związku z realizacją przez Ekosystem postępowania przetargowego [...]". Ponadto CBA nie otrzymało żadnej dokumentacji dotyczącej wskazanego przetargu ani zaleceń dotyczących polityki kadrowej spółki. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego również nie ingerowała w sprawy kadrowe spółki, a także "nie obejmowała nadzorem przetargu realizowanego przez Ekosystem oraz nie zajmowała stanowiska w tym zakresie".
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET