`

Awantura o napis na moście we Wrocławiu. Mieszkańcy protestują. "To jakiś żart"

3 min. czytania
09.07.2025 14:48
Obserwuj nas na Google

Słynny most Grunwaldzki we Wrocławiu przejdzie metamorfozę. Architektoniczna ikona miasta ma odzyskać swój dawny charakter wraz z pierwotną dekoracją i inskrypcjami. Jeden z elementów, który miałby zostać przywrócony, wywołał oburzenie wśród niektórych mieszkańców stolicy Dolnego Śląska. "Stanowcze nie", "Wstyd", "Nie potrzebujemy tego" - czytamy w zamieszczanych komentarzach. 

Most Grunwaldzki we Wrocławiu
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego remont mostu Grunwaldzkiego wywołał tak wiele kontrowersji. 
  • Czy zmieniona zostanie oficjalna nazwa mostu. 
  • Kto zlecił projekt, który zakłada przywrócenie oryginalnego charakteru mostu.

Kłótnia o niemiecki napis na moście Grunwaldzkim we Wrocławiu

Remont połączony z rewaloryzacją oraz konserwacją mostu Grunwaldzkiego - jednego z ikonicznych obiektów w stolicy Dolnego Śląska - zapowiadany jest od dawna. Obiekt zmieniał się kilkukrotnie od 1945 roku, jednak wcześniej nie podejmowano próby przywrócenia go do pierwotnej świetności i rekonstrukcji utraconych w okresie II wojny światowej elementów wystroju architektonicznego. Tym razem ma się to zmienić. "Takie zadanie będzie dla nas wyzwaniem w najbliższych latach, a pierwszy - krok w postaci wydania pozwolenia konserwatorskiego - został już wykonany" - poinformował Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków. "Miejmy nadzieję, że finalnie wszyscy mieszkańcy Wrocławia szczycić się będą mogli mostem Grunwaldzkim posiadającym oryginalne zwieńczenia, zrekonstruowane latarnie, nawierzchnie, płaskorzeźby oraz wiele innych detali. Podjęta zostanie również próba ustalenia i rekonstrukcji pierwotnej kolorystyki mostu" - poinformowano w dalszej części wpisu. 

Jednym z detali, które miałyby zostać odtworzone podczas wielkiego remontu mostu, jest niemiecki napis "Kaiserbrücke", czyli "most Cesarski". To właśnie ten projekt wywołał najwięcej kontrowersji. Część mieszkańców Wrocławia stanowczo protestuje, by napis został przywrócony. "To jakiś żart", "Absolutny skandal", "Mam ambiwalentny stosunek to przywracania niemieckich herbów i nazw. Nie mam nic przeciw konserwowaniu ich tam, gdzie się zachowały, ale odtwarzanie?" - czytamy w zamieszczanych komentarzach. W mediach społecznościowych pojawiły się ich setki - nie tylko od osób, które są przeciwne. "Jak najbardziej uważam, że napis powinien zostać odtworzony. Dlaczego? Widzę w takim odtwarzaniu zabytków, napisów potencjał do ściągnięcia większej liczby turystów, co dla miasta będzie błogosławieństwem" - napisał pan Piotr. Na popularności zyskały także wpisy o rzekomej zmianie nazwy mostu. Do tych doniesień odniosło się miasto. 

Redakcja poleca

Most Grunwaldzki zmienia nazwę? Miasto komentuje

W środę biuro prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia opublikowało komunikat, w którym zdementowano informacje o rzekomej zmianie nazwy mostu Grunwaldzkiego. "Miasto Wrocław szanuje swoją historię i dziedzictwo, ale nie zapomina o współczesnych wartościach i kontekście społecznym. Planowana rewitalizacja i remont mostu ma na celu przede wszystkim poprawę jego stanu technicznego" - poinformowano. Jednocześnie podkreślono, że oficjalną nazwą pozostanie most Grunwaldzki. "W ramach planowanego remontu zostaną odtworzone wybrane elementy historyczne - czy napis »Kaiserbrücke«, który znajdował się tam pierwotnie, zostanie odtworzony? O tym zdecyduje Dolnośląski Konserwator Zabytków" - dodano w zamieszczonym komunikacie. 

Tymczasem konserwator zabytków podkreśla, że projekt, który zakłada przywrócenie oryginalnego charakteru mostu, wraz z pierwotną dekoracją i inskrypcjami, został zlecony przez magistrat. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał pozwolenie na realizację inwestycji w zaproponowanej formie. "Przywracanie oryginalnego charakteru dolnośląskich zabytków jest działaniem jak najbardziej zasadnym, konserwatorskim, co ważne - kompletnie apolitycznym; próbę włączania tej dziedziny w polityczne gry ocenić należy nagannie, jako działanie rodem wprost ze słusznie minionej epoki, podobnie jak próbę manipulacji oryginalną formą naszych zabytków" - czytamy w dalszej części oświadczenia opublikowanym na profilu DWKZ. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET