Dzieci wypisują się z religii na potęgę. W tym mieście jest najgorzej. "To i tak cud"
Z danych zebranych w stolicach województw wynika, że procentowo największe zainteresowanie lekcjami religii jest w Rzeszowie i w Białymstoku, a najmniejsze w Szczecinie i we Wrocławiu. Wiadomo, jak jest w innych polskich miastach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rzeszów ma najwyższą frekwencję uczniów uczestniczących w lekcjach religii w Polsce, z 77,6 proc. zapisanych.
- Wrocław znajduje się na końcu rankingu, gdzie tylko 35 proc. uczniów deklaruje udział w lekcjach religii.
- Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło zmiany dotyczące lekcji religii i etyki, w tym brak wliczania oceny do średniej.
W tych miastach najwięcej uczniów chodzi na religię
Urząd Miasta Rzeszowa przekazał Polskiej Agencji Prasowej dane, z których wynika, że w tym podkarpackim mieście chęć uczestnictwa w lekcjach religii zadeklarowało 77,6 procent wszystkich uczniów. Jak dotychczas to najwyższa deklarowana procentowa frekwencja w Polsce.
W szkołach podstawowych sięga 90 proc., a w szkołach średnich - 64,5 proc. Na drugim miejscu podium znalazł się Białystok. Z danych UM w Białymstoku wynika, że w lekcjach katechezy uczestniczy tam 72,9 procent uczniów wszystkich typów szkół. Z kolei trzecie miejsce zajmują Katowice. W szkołach podstawowych na lekcje religii uczęszcza 73 proc. uczniów, w szkołach ponadpodstawowych - 21 proc. Na dalszych miejscach znalazły się kolejno: Olsztyn, Gdańsk, Gorzów Wielkopolski.
Najmniej chętnych na religię jest we Wrocławiu
Jest, rzecz jasna, także druga strona rankingu. Uwzględniono tam miasta z najmniejszym odsetkiem uczniów chodzących na religię. Okazuje się, że pierwsze miejsce w tym zestawieniu zajmuje Wrocław. Jak przekazał wrocławski urząd miasta, w bieżącym roku szkolnym w stolicy Dolnego Śląska na religię chodzi tylko 35 proc. uczniów. W szkołach podstawowych jest to ponad 52 proc., z kolei w szkołach ponadpodstawowych - ponad 10 proc. W poprzednim roku szkolnym, w przypadku szkół podstawowych, ten odsetek był nieco wyższy. Przekraczał 54 proc.
W mediach społecznościowych rozpoczęła się burzliwa dyskusja na ten temat. "Jeżeli lekcje nie są obowiązkowe, a stopnie nie liczą się na świadectwie - to które dziecko chce chodzić na takie zajęcia? To i tak cud, że w ogóle jakaś część uczniów uczęszcza na te lekcje" - napisała pani Zofia. "Lekcje religii powinny być obowiązkowe, by zachowana była naszą tożsamość" - dodała pani Wiesława. "Brawo" - czytamy w kolejnym komentarzu.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło zmiany w organizacji lekcji religii i etyki. Od września 2024 roku ocena z nich nie jest wliczana do średniej na świadectwie szkolnym. Z kolei od 1 września 2025 roku w życie weszło nowe rozporządzenie. Wprowadziło m.in. ujednolicenie tygodniowego wymiaru godzin nauki religii i nauki etyki w publicznych szkołach. Oba zajęcia są realizowane w wymiarze 1 godziny tygodniowo. Określono również zasady co do umieszczania lekcji religii i etyki bezpośrednio przed obowiązkowymi zajęciami edukacyjnymi ucznia lub bezpośrednio po tych zajęciach.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET