Gwałt na 14-latce we Wrocławiu. "Nie pamięta, w jaką bramę ją wciągnął"

2 min. czytania
28.03.2025 12:10
Obserwuj nas na Google

W czwartek na terenie dzielnicy Rakowiec we Wrocławiu doszło do gwałtu na 14-letniej dziewczynce. Policja poszukuje sprawcy i apeluje o pomoc osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje na ten temat. Do sprawy odniosła się również matka dziewczynki. - Córka nie pamięta, w jaką bramę ją wciągnął, była w szoku - przekazała kobieta, która wolała zachować anonimowość.

Policja
fot. Artur Szczepanski/REPORTER
  • W czwartek we wczesnych godzinach porannych nieznany sprawca zaatakował i zgwałcił 14-letnią dziewczynkę 
  • Nad wyjaśnieniem tej sprawy pracują policjanci z komisariatu Wrocław Rakowiec oraz kryminalni z miejskiej komendy
  • Policja ma już pewne typowania co do sprawcy, na razie jest jednak za wcześnie, by je podawać

Gwałt na 14-latce we Wrocławiu, policja szuka sprawcy

W czwartek wieczorem jeden z internautów udostępnił w mediach społecznościowych informację o ataku na 14-letnią dziewczynkę. Z wpisu wynikało, że w godzinach porannych na ulicy Więckowskiego we Wrocławiu w jednej z bram doszło do przemocy seksualnej. Internauta zaapelował również, by każdy, kto ma dostęp do nagrań z monitoringu w tej dzielnicy - lub posiada jakiekolwiek informacje na temat ataku - skontaktował się z funkcjonariuszami w komisariatu Rakowiec.

Informację o ataku na 14-latkę potwierdziła policja. - W czwartek w dzielnicy Rakowiec doszło do przestępstwa na tle seksualnym wobec 14-letniej dziewczynki - przekazała asp. sztab. Anna Nicer z zespołu prasowego komendy miejskiej we Wrocławiu w rozmowie z PAP. Przez cały czwartek, noc i piątek nad wyjaśnieniem tej sprawy pracują policjanci z komisariatu Wrocław Rakowiec oraz kryminalni z miejskiej komendy. - Są już pewne typowania, ale za wcześnie, żeby je podawać - dodała Nicer. Właśnie dlatego nie opublikowano rysopisu sprawcy. 

Do sprawy odniosła się również matka dziewczynki. - Apeluję do wszystkich o zachowanie czujności nad swoimi dziećmi i sobą. Moja córka została skrzywdzona - przekazała kobieta, która wolała zachować anonimowość. - To się działo na ulicy Więckowskiego. Córka nie pamięta, w jaką bramę ją wciągnął, była w szoku. Szła na tramwaj po 6:00 rano - dodała. Asp. sztab. Anna Nicer zaapelowała  o to, aby osoby, które coś wiedzą na ten temat zgłaszali się do komisariatu na Rakowcu. Można również kontaktować się telefonicznie pod numerami telefonów: 47 87 143 44 lub 47 87 139 43.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET