`

Kaczyński grzmiał we Wrocławiu. Takie widzi zagrożenie. "Teraz się nasila"

2 min. czytania
30.09.2025 15:03
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek we Wrocławiu odbyło się podsumowanie cyklu spotkań "Wygrała Polska”, w którym wzięło udział ponad 400 osób. Przemawiał na nim m.in. lider Prawa i Sprawiedliwości. - Od wielu lat trwa - a teraz się nasila - próba takiej powolnej regermanizacji tych ziem - grzmiał Jarosław Kaczyński.

Kaczyński we Wrocławiu
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jarosław Kaczyński przemawiał we Wrocławiu, odniósł się do kontrowersji związanej z powrotem niemieckiego napisu "Kaiserbrücke" na moście Grunwaldzkim.
  • Kaczyński skomentował próby rzekomej regermanizacji Dolnego Śląska i skrytykował niemieckie wpływy.
  • Wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska skrytykowała słowa Kaczyńskiego, podkreślając historyczną różnorodność Wrocławia.

Kaczyński przemawiał we Wrocławiu. Wspomniał o głośnej aferze

W poniedziałkowy wieczór w stolicy Dolnego Śląska odbyło się spotkanie z mieszkańcami w ramach cyklu "Wygrała Polska". Spotkania organizowano w różnych częściach kraju po to, by wyrazić wdzięczność za udział i wsparcie w wyborach prezydenckich 1 czerwca, w których wygrał popierany przez PiS Karol Nawrocki. Podczas wydarzenia głos zabrał prezes PiS. Kaczyński odniósł się do afery z mostem Grunwaldzkim. Przypomnijmy, że architektoniczna perła miasta ma odzyskać swój dawny charakter wraz z pierwotną dekoracją i inskrypcjami. Jeden z elementów, który miałby zostać przywrócony, wywołał lawinę kontrowersji. Chodzi o niemiecki napis "Kaiserbrücke", czyli "most Cesarski". Kaczyński nawiązał również do nazwy Hali Stulecia, która była budowana na początku XX w. Pierwotnie miała upamiętniać zwycięstwo nad Napoleonem pod Lipskiem.

- Ta sprawa z mostem Cesarskim, wcześniej była hala. Czy myśmy wygrali pod Lipskiem? Nie, Polska przegrała. My mamy właśnie tę halę zwycięstwa, tylko nie naszego. Cesarze też nie byli nasi, to wszystko było niemieckie. W wielu miejscach organizuje się imprezy, które sugerują, że nie ma przerwy w historii. Nie, jest przerwa w historii, bo w 1945 roku dzieje tych ziem się całkowicie zmieniły. One się jakby zaczęły od początku. I to są już polskie dzieje - stwierdził Kaczyński, cytowany przez PAP.

Prezes PiS: "Z tym trzeba skończyć"

Zdaniem Kaczyńskiego od wielu lat nasila się próba powolnej regermanizacji Dolnego Śląska i innych ziem zachodnich. - Z tym trzeba skończyć i to w sposób radykalny. Samorządy muszą służyć mieszkańcom, ale również Polsce. A Niemcy, tak po kroczku, chcą to zmienić, bo nigdy się z tym nie pogodzili, bo nigdy po głowie nie dostali, jak powinni. Są naszymi sojusznikami, ale to taki sojusznik, który oblizuje się, patrząc na nas - grzmiał prezes PiS. Do słów polityka odniosła się między innymi wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska. 

Redakcja poleca

-   Wrocław i cały Dolny Śląsk ma swoją ponadtysiącletnią historię, której nie wymażemy, na którą nie ma się co obrażać, a tym bardziej zaklinać. Teraz Wrocław jest trzecim co do wielkości miastem w Polsce, ale w swoich dziejach był też siedzibą królów pruskich, cesarzy niemieckich, czy wielokulturowym grodem pod czeskim panowaniem - stwierdziła Granowska, cytowana przez "Gazetę Wrocławską". - A stygmatyzujące słowa, co charakterystyczne dla prezesa PiS w kierunku Niemiec, nie są odpowiednią formą robienia polityki. Zwłaszcza w obecnej sytuacji geopolitycznej. Taka wypowiedź to absurdalne zachowanie - dodała. 

Źródło: Radio ZET/PAP/Gazeta Wrocławska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET