Miasto boi się kontroli w Śląsku Wrocław? "To sugeruje, że spółka mogłaby mieć coś do ukrycia"
Radni z Wrocławia chcieli przeprowadzić kontrolę w miejskiej spółce WKS Śląsk Wrocław, jednak pomysł ten zablokowali członkowie Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. Decyzję miało podjąć pięć osób - dwie były za, a trzy przeciw. - To ogromne rozczarowanie i decyzja z pewnością niezrozumiała dla mieszkańców. To sugeruje, że spółka mogłaby mieć coś do ukrycia - mówi portalowi RadioZET.pl Jakub Nowotarski, radny Rady Miejskiej Wrocławia.
Obiecywano kontrole i audyty, jest rozczarowanie
Zarówno miejscy radni, jak i mieszkańcy od dawna zwracają uwagę na kontrowersje wokół ogromnych sum pieniędzy, które Wrocław wydaje na Wrocławski Klub Sportowy Śląsk Wrocław. Na początku października pisaliśmy o tym, że g mina Wrocław pożyczyła Śląskowi Wrocław 13,3 mln zł. Całość nie została jednak spłacona w formie przelewu lub gotówki - "umorzono" 7,5 mln zł pożyczki w zamian za nowy pakiet akcji wyemitowanych przez klub. Wówczas decyzja prezydenta miasta Jacka Sutryka oburzyła wielu radnych i mieszkańców. Coraz więcej osób domaga się audytów i przeprowadzania kontroli w miejskich spółkach - zwłaszcza że takie obietnice zostały uwzględnione w umowie koalicyjnej zawartej w marcu 2024 roku między PO a prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości wcale nie jest to takie łatwe. Radni z Wrocławia - z różnych klubów - zamierzali bowiem sprawdzić, czy w WKS Śląsk Wrocław nie dochodzi do żadnych finansowych nieprawidłowości. Do audytu jednak nie dojdzie, bo został zablokowany przez członków Komisji Rewizyjnej.
Nie będzie kontroli w Śląsku Wrocław. "Ogromne rozczarowanie"
O tym, czy dojdzie do kontroli w Śląsku Wrocław, miało zdecydować pięć osób. Dwie osoby zagłosowały za, a trzy przeciw. Byli to: Bartłomiej Ciążyński, Jarosław Krauze i Edyta Skuła. Decyzja ta wywołała lawinę kontrowersji w stolicy Dolnego Śląska. - Trzeba tę sytuację wprost nazwać obłudą obozu władzy. Obiecali nam audyty, kontrole w spółkach, w których przecież to ich ludzie podejmowali kontrowersyjne decyzje. Teraz PO składa wniosek o kontrolę, który cynicznie głosami PO i Lewicy jest odrzucany - mówi nam Andrzej Kilijanek, radny miejski związany z PiS. - Mieszkańcy mają się nie interesować tym, co się dzieje w spółkach pod zarządem ludzi prezydenta Sutryka. Wrocławianie mają tylko płacić podatki, żeby władza mogła finansować kolejne, kosztowe "inwestycyjne potworki" - dodaje.
Podobnego zdania jest radny Jakub Nowotarski. - To ogromne rozczarowanie i decyzja z pewnością niezrozumiała dla mieszkańców. To sugeruje, że spółka mogłaby mieć coś do ukrycia - twierdzi. - Mówimy o Śląsku, którego miasto nie może sprzedać. Jaką wiadomość wysyłamy w ten sposób do inwestorów? Właśnie tym bardziej w tym przypadku szczegółowy audyt spółki z raportem udostępnionym publicznie jest korzystny dla przyszłej sprzedaży, czyli też korzystny dla miasta i mieszkańców. Rada Miejska ma funkcję kontrolną, więc ta kontrola jak najbardziej powinna się znaleźć w planie działań komisji rewizyjnej na przyszły rok - dodaje Nowotarski.
Do sprawy odniósł się również Piotr Uhle, przewodniczący Klubu Nowoczesna w Radzie Miejskiej Wrocławia. - Audyt w spółkach miejskich to jeden z elementów porozumienia między Jackiem Sutrykiem a PO z marca tego roku. Śląsk Wrocław jest taką spółką i oczekujemy, że dokumenty zostaną udostępnione do kontroli radnym. Uważam, że zablokowanie kontroli w Komisji Rewizyjnej jest niefortunne, ale musi nadejść refleksja. Liczę, że nikt nie będzie próbował grać na zwłokę, bo byłby to ewidentny pokaz złej woli i brak wywiązywania się ze zobowiązań koalicyjnych - ocenia Uhle. Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz w sprawie podjętej decyzji o odrzuceniu kontroli w Śląsku Wrocław zwrócił się również do Bartłomieja Ciążyńskiego, Jarosława Krauze i Edyty Skuła. Na razie odpowiedzi udzieliła nam jedynie Edyta Skuła.
"Głosowałam przeciw z przyczyn formalnych"
Edyta Skuła, radna Rady Miejskiej Wrocławia, opowiedziała, dlaczego postanowiła głosować przeciw kontroli w Śląsku Wrocław. - Zdecydowałam się na zagłosowanie przeciw z przyczyn formalnych. Spółki z udziałem gminy nie mogą być w świetle obowiązujących przepisów kwalifikowane jako jednostki organizacyjne gminy, co wyklucza kontrolę ich działalności przez Komisję Rewizyjną - przyznaje. - Zgodnie z art. 18a ustawy o samorządzie gminnym rada gminy kontroluje działalność wójta, gminnych jednostek organizacyjnych oraz jednostek pomocniczych gminy, w tym celu powołuje Komisję Rewizyjną. Rada gminy/Komisja Rewizyjna może kontrolować jedynie wskazane w tym przepisie podmioty. Zatem nie może zlecać Komisji Rewizyjnej kontrolowania podmiotów w tym przepisie niewymienionych, ponieważ nie może przekazać więcej kompetencji niż posiada - dodaje Edyta Skuła.
- Natomiast zwrócić należy uwagę na fakt, że pomimo braku ujęcia kontroli WKS Śląsk w planie kontroli Komisji Rewizyjnej na 2025 rok zostało zaproponowane inne, dopuszczalne prawnie rozwiązanie, które zostało przegłosowane przez członków komisji. Mianowicie ustalono, że zorganizowane zostanie spotkanie z przedstawicielami władz Śląska, na którym odpowiedzą na wszystkie pytania i wątpliwości radnych. Spotkanie ma być zorganizowane dla wszystkich zainteresowanych radnych. Mają oni jeszcze przed spotkaniem zgłosić zagadnienia, pytania i wątpliwości, które mają być na tym spotkaniu omówione przez osoby odpowiedzialne. Chcemy, by tematy, pytania były zgłaszane wcześniej, tak, by podczas spotkania ze strony WKS Śląsk nie doszło do sytuacji braku odpowiedzi, z uwagi choćby na brak osoby, która mogłaby merytorycznie ustosunkować się do zapytania. Spotkanie ma być zorganizowane jeszcze w tym roku - stwierdziła Skuła.
Jej zdaniem ten sposób powinny zostać rozwiane wątpliwości radnych. - Zakładam, że w taki sposób radni mogą uzyskać więcej informacji niż te, które mogłyby być przedmiotem kontroli komisji, dodatkowo informacje te zostaną przekazane zdecydowanie szybciej, niż w przypadku kontroli. Na marginesie warto zauważyć, że do planu kontroli wpłynęło jeszcze kilka wniosków, które również nie zostały uwzględnione. Komisja ustaliła, że w planie kontroli na 2025 rok zostaną ujęte trzy punkty - z uwagi na czas trwania kontroli taka liczba kontroli, zdaniem Komisji, jest optymalna i możliwa do zrealizowania - zaznacza Skuła.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET